…Komuniści, jeszcze z doświadczenia wojny domowej wiedzą, że niczym tak się nie przyciąga i nie wiąże ze sobą nacjonalizmu, jak popieraniem jego nienawiści do innego narodu. Józef Mackiewicz. Zwycięstwo prowokacji, 1962

W miniony piątek w Sejmie RL odbyła się konferencja pt. „ Informacyjna wojna przeciwko Litwie”, organizowana przez Instytut Demokratycznej Polityki (Demokratinės politikos institutas) i posła Mantasa Adomėnasa.

Pani Przewodnicząca. Dziś wiele się mówi o rzekomych problemach litewskich Polaków, w tym związanych z pisownią imion i nazwisk, co zahacza o działalność Państwowej Komisji do spraw języka litewskiego (Valstybinė lietuvių kalbos komisija),  której działalnością Pani kieruje. Co więcej,  w wyniku „dobrze” postawionej propagandy – mieszkańcy sąsiedniej Polski i polskojęzyczni obywatele innych krajów są święcie przekonani, iż imiona i nazwiska litewskich Polaków do dziś są lituanizowane - dodawane są litewskie końcówki, a gdzie się da – tłumaczone na język litewski.

Niestety, nie jesteśmy w stanie dotrzeć do tych, którzy ulegają podobnej  nie odpowiadającej prawdzie informacji, zresztą nie należy to do funkcji naszej Komisji.

Jak wynika z informacji prasowych Valdas Adamkus, uczestniczący w konferencji w Warszawie „Prawdy-zmyślenia - interpretacje” skrytykował polityków Polski i Litwy, "(…) że obecny stan naszych stosunków został zdeterminowany przez    nieodpowiedzialność polityków i grzech ten popełnili politycy obu naszych państw. Niektórzy polscy eksperci twierdza, że jakoby Polska stała się zakładnikiem polskich liderów na Litwie. Może i tak jest, ale też nie mniejszą winę ponoszą niektórzy politycy litewscy (…). Oba kraje deklarują chęć rozwiązania problemów mniejszości narodowych. Warto z uwaga spojrzeć na nowy program rządu litewskiego. Porusza on sprawy zasadnicze i mam nadzieję, że będzie stanowić jak najlepsze warunki dla wszystkich obywateli Litwy do pielęgnowanie swojego języka ojczystego, kultury oraz świadomości narodowej” –       powiedział Adamkus.

W związku z ukazaniem się na portalu diena.lt wywiadu z V. Ušackasem pt. „V. Ušackas: problema – ne santykių su Rusija „perkrovime“ (Problemem nie jest „przeładowanie” stosunków z Rosją”), w którym specjalny wysłannik Unii Europejskiej w Afganistanie porusza również temat stosunków litewsko – polskich, zachęcając władze kraju do realizacji, pod naciskiem sąsiedniej Polski, postulatów, wysuwanych, rzekomo w imieniu litewskich Polaków, przez zorganizowaną grupę tomaševskich - odnosi się wrażenie, iż V. Ušackas wymieniając imię Jerzego Giedroycia nic nie wie o myśli przewodniej redaktora „Kultury” i pisma tego nigdy w ręku nie trzymał.

Widocznie absolutna większość osób, interesujących się literaturą, polityką i historią w mniejszym czy większym stopniu wie o dorobku paryskiej „Kultury”, wydawanej przez  Jerzego Giedroycia.  Natomiast znacznie mniej wiemy o wydawanych w Londynie od roku 1946 „Wiadomościach”, gdzie polskojęzyczni pisarze, poeci, krytycy, dziennikarze – ci, którym  się udało ujść na Zachód przed sowieckim „wyzwoleniem” - mogli publikować własne utwory, wydawać sądy, prowadzić dyskusje.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com