
…Symbolem ciemnoty politycznej, głupoty mas, symbolem krótkowzroczności, jakiegoś specyficznego chamstwa, ciasnoty nieprawdopodobnej, obłędu nieomal - niech służy fakt następujący: oto nad Wilnem, nad lotniskiem Porubanku, błyszczy czerwona gwiazda bazy sowieckiej. Straszliwy cień czerwonego terroru pada na życie, mienie i sumienie chrześcijańskiej ludności. Tymczasem ludność ta nie ma nic lepszego do roboty, jak tłuc się wzajemnie po własnych świątyniach, tłuc do krwi podczas modłów, spierając się o to - czy w kościołach katolickich śpiewane być mają pieśni w języku polskim, czy litewskim!!! Józef Mackiewicz. Prawda w oczy nie kole, 2002
W Wilnie, w Narodowej Galerii Sztuki (www.ndg.lt) do 28 sierpnia trwa wystawa pt. Pomniki, których już nie ma. Przechadzka po Wilnie. Zwiedzający mogą obejrzeć ponad 100 zdjęć,
szkiców, projektów od końca XIX wieku do dziś. Świetnym uzupełnieniem tematu są nagrania z różnych okazji, które miały miejsce w Wilnie i które można obejrzeć na monitorach.
Są tu zdjęcia znanych fotografów jak Jana Bułhaka, Stanisława Fliberte Fleury, Józefa Czechowicza, Leona Butkowskiego i innych.
Znaczący fragment wystawy stanowią nieznane społeczeństwu projekty pomnika Adamowi Mickiewiczowi - Xawerego Dunikowskiego, Henryka Kuny, Antoniego Madeyskiego, Tadeusza Tołwińskiego, Czesława Przybylskiego, Leonarda Miszkińca oraz zrealizowany Zbigniewa Pronaszki. Tu można też obejrzeć uroczystości, związane ze wznoszeniem w Wilnie pomników
W 2011 roku Wilno i Kraków obchodzą dwudziestolecie współpracy partnerskiej. Z tej okazji w Wilnie w dniach 7-9 czerwca z udziałem delegacji z Krakowa odbyło się szereg imprez kulturalnych, służących
promocji dorobku współczesnego Krakowa, jak też pogłębianiu współpracy. W Krakowie rocznicowe obchody odbędą się w dniach 24-26 czerwca.
4 czerwca br. w Mażejkach odbyło się posiedzenie Rady Naczelnej LSDS (Związek Socjaldemokratów Litwy, nie mylić z postkomunistyczną partią LSDP), na którym wstępnie przedyskutowano założenia programu wyborczego w przyszłych wyborach do Sejmu RL, zarejestrowano nowe oddziały partii oraz omówiono i przyjęto stanowisko partii odnośnie sytuacji w regionie wileńskim, zwracając uwagę polityków sprawujących władzę na naruszanie Konstytucji RL. 
Tekst stanowiska niebawem się ukaże na stronie w języku litewskim.
List do redaktora naczelnego dziennika „Rzeczpospolita“
Szanowny Panie Redaktorze,
Z wielkim zdziwieniem przeczytałem artykuł pani wiceminister spraw zagranicznych Grażyny Bernatowicz pt. „Nie będziemy się narzucać z przyjaźnią“ opublikowany w Rzeczpospolitej w dniu 10 maja 2011 r. [http://www.rp.pl/artykul/655442.html].
Na wstępie pani wiceminister zapewnia, że „nie jest łatwo współżyć narodom, które mają wspólną historię“. Dlatego też takie narody muszą „pokonać złe wspomnienia i skupić się na współdziałaniu wszędzie tam, gdzie widzą polityczny sens i zwykły interes“.
Litwa i Polska są właśnie takimi narodami. Bez wątpienia zgodzić się należy z panią wiceminister, że po ogłoszeniu niepodległości Litwa odczuwała wsparcie ze strony Polski na arenie międzynarodowej „tam, gdzie było to możliwe i pożądane“. Pozytywne stosunki odzwierciedlał też Traktat Litewsko-Polski z 1994 r.
Dziś na Fakultecie Historii Uniwersytetu Wileńskiego pod kierunkiem prof. Tamary Bairašauskaitė odbyła się obrona prac magisterskich, obejmujących swoją tematyką niezwykle różnorodny i interesujący
wachlarz fragmentów historii Litwy – od prahistorii Litwy na łamach prasy do wydarzeń związanych z sowiecką okupacją i poprzedzających ogłoszenie Niepodległości Litwy.
Ostatnio w prasie polskiej i litewskiej ukazały się informacje o Liście otwartym w sprawie stosunków polsko – litewskich, autorami którego są polscy intelektualiści. http://www.pogon.lt/historia/412-list-otwarty-w-sprawie-stosunkow-polsko-litewskich.html
Naszym zdaniem jest to jeden z niewielu, a być może nawet jedyny tego rodzaju list od chwili ogłoszenia przez Litwę niepodległości, który autentycznie szczerze wyraża zatroskanie nieuzasadnionym pogarszaniem przez Polskę stosunków z Litwą, wskazuje na urzędnika własnego kraju, który te stosunki psuje i po obywatelsku przypomina o potrzebie naprawy sytuacji, wynikającej z historycznych i współczesnych obowiązków.
Głęboko zaniepokojeni informacjami świadczącymi o dramatycznym regresie stosunków polsko-litewskich, pragniemy wyrazić swój żal spowodowany pogarszającymi się nieustannie w ostatnich latach relacjami pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską.
Pochylając się z troską nad zaistniałą sytuacją, kierujemy jednocześnie apel do konstytucyjnych władz Rzeczpospolitej, w tym w szczególności do Pana Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego, o podjęcie efektywnego dialogu, prowadzonego w duchu obustronnego zrozumienia i poszanowania, przy uwzględnieniu zarazem wielowiekowej tradycji współpracy i rozwoju obu państw.
Dziś w Instytucie Języka Litewskiego w Wilnie uroczyście obchodzono 175 rocznicę urodzin Jana Karłowicza – etnografa, muzykologa, językoznawcy, badacza języka litewskiego i folklorysty, oraz 135
rocznicę urodzin jego syna, Mieczysława Karłowicza, kompozytora i dyrygenta, autora „Rapsodii litewskiej”, późniejszego taternika, fotografika i publicysty.
Te znane staropolskie przysłowie jest dotychczas używane dla podkreślenia, że dane słowo, bez względu na późniejsze okoliczności, powinno być dotrzymywane. A opis anegdoty, która to dała podstawę do zaistnienia przysłowia, po raz pierwszy został zapisany przez Wacława Potockiego jako Mazur z kobyłą w zbiorze Iovialitayes opublikowanym w odległym 1747 roku, której głównymi bohaterami są szlachcic Jakub Zaleski, król Jan III Sobieski i kobyłka.
Za uczciwego polityka uważam tylko takiego, który w swojej publicznej działalności przyznaje się do popełnionych błędów, koryguje swoje tezy w miarę narastania wiadomości i doświadczenia zaczerpniętego z rzeczywistości. Józef Mackiewicz. Prawda w oczy nie kole, 2002
Jak już odnotowaliśmy w publikacji pt. Ocena stosunków między Litwą a Polską, spotkanie przy okrągłym stole w Centrum Badań Europy Wschodniej miało ten niesmaczny akcent, że uczestniczący w spotkaniu Czesław Okińczyc bezceremonialnie wystawiał cenzurki i negatywne oceny politykom i działaczom, w tym przewodniczącej Sejmu RL Irenie Degutienė oraz niżej podpisanemu, kilkakrotnie podkreślając rzekomo wyjątkowe zasługi własne, po raz kolejny mijając się z prawdą, demonstrując intelektualną zapaść oraz te daleko idące zepsucie, wynikające z wieloletniego bycia u władzy i bezkarności. Uczestniczący w konferencji prezydent Valdas Adamkus, minister spraw zagranicznych Audronius Ažubalis oraz inni politycy, historycy i działacze wyglądali niezwykle skromnie na tle buńczucznie zachowującego się Cz. Okińczyca.
Odwiedza nas 149 gości oraz 0 użytkowników.