Prawda jest nieznana, i prawdopodobnie, w obecnym stanie rozwoju gatunku ludzkiego, nigdy poznana nie będzie. Natomiast to, co stanowi najwznioślejszą cechę tego gatunku, to przyrodzony pęd do poszukiwania prawdy. Ten pęd świadczy o “uduchowieniu" naszego gatunku, wyrażonym w jego - kulturze, wszelkie zatem warunki zewnętrzne, ustroje państwowe, czy idee, wzbraniające lub tylko ograniczające prawo do poszukiwania prawdy, stają się automatycznie wrogami kultury ludzkiej. Józef Mackiewicz. Gdybym był chanem… Kultura, 1958

Książkę Michała K. Pawlikowskiego pt. "Dzieciństwo i młodość Tadeusza Irteńskiego /pierwotny tytuł: "Bajka"/, uważam za najlepszą książkę napisaną i wydaną na emigracji. Mówię to bez obawy posądzenia o przesadę; z głębokiego przeświadczenia. Książka dotyczy końcowej fazy pewnej epoki dziejowej. Zarazem ostatnich lat mojej ojczyzny, która przestała istnieć w wyniku pierwszej wojny światowej (…).
Słusznie Janusz Kowalewski, oczarowany książką Pawlikowskiego, wskazuje w recenzji zamieszczonej w "Ostatnich wiadomościach" na jej powiązania tradycyjne. Słusznie dostrzega w niej jakby dalszy ciąg /raczej zakończenie/ "Pana Tadeusza". Nie uwzględnia jednak, że Mickiewicz pisząc swego "Tadeusza", był w zgodzie z ówczesnym poglądem całego kraju; natomiast Pawlikowski pisząc "Tadeusza Irteńskiego" jest w zgodzie już zaledwie z nikłym odsetkiem ludności własnego kraju. Ten stan faktyczny wypada stwierdzić obiektywnie, mimo szczerej abominacji jaką można odczuwać do rozdrapujących kraj – nacjonalizmów (…)

"Dzieciństwo i młodość Tadeusza Irteńskiego", która ma być powieścią nie jest nią, a będąc wspomnieniem jest czymś o wiele więcej, zakwalifikować trudno. Prototypy w rodzaju Tołstoja: "Dietstwo, otroczestwo i junost", czy, powiedzmy: "Wieś" - "Miasto mojej matki" Bandrowskiego, czy "Pamiętniki" Stempowskiego, czy Fedora Stepuna: "Bywszeje i niesbywszejesia", czy Pasternaka: "Awtobiograficzeskij oczerk", czy inne tytuły niezliczonej literatury pamiętnikarskiej, mogą niewątpliwie nasuwać pewne analogie. Obawiam się, że w dzisiejszej tendencji do ścisłej klasyfikacji, część czytelników zechce książkę Pawlikowskiego do tej kategorii zaliczyć. Moim zdaniem niesłusznie. Gdyż przedmiotem jej nie jest historia, stanowiąca zaledwie tło; nie są przeżycia jednej osoby, a dzieje wielu osób; nie chodzi w niej tylko o przyczynkowe poznanie pewnych znakomitości. Chodzi raczej o przyczynek do odtworzenia pewnej prawdy zarówno w geografii, psychologii i czasie, czyli o to, czego w gruncie rzeczy szukamy w każdej dobrej książce. Jest to swojego rodzaju epos (…).

Akcja książki Pawlikowskiego zaczyna się u schyłku ubiegłego stulecia, odbywa głównie w Mińszczyźnie i samym Mińsku, z odskokami do Warszawy, Petersburga; zahacza o Wilno. Kończy się wraz z istotnym końcem XIX wieku, to znaczy z rokiem 1914 (…).

Minęło. Gdyby mnie dziś zapytano, czy pragnąłbym wrócić do owej epoki? - odpowiedziałbym bez zająknięcia: z całego serca i duszy! - Oczywiście, nie trzeba być psychologiem, żeby się znać na źródłach nostalgii do terenu dzieciństwa, albo do "starych dobrych czasów’’, u wszystkich ludzi wszystkich epok. Normalnie rzecz biorąc, nie można żadnej z nich idealizować, bo wiadomo, że idealnej nie było i nie będzie. Nigdy. Można tylko zestawiać post factum. Najbardziej trafnym zestawieniem tego rodzaju wydaje mi się przytoczone przez Fedora Stepuna: "Wiek XIX był wiekiem nieudanego dobra, a XX wyjątkowo udanego zła”. Pawlikowski u swej książce wyraźnie usiłuje otrząsnąć się z idealizacji. Posuwa obiektywizm do granic możliwie dostępnych z dzisiejszej perspektywy. Ponieważ, w gruncie rzeczy, na świecie tylko prawda jest ciekawa, więc tworzy ze swej książki rzecz poza wszystkim, niezmiernie ciekawą. Nawet tam, gdzie sądy autora budzą niejakie zastrzeżenia, prawdę ich ratuje najczęściej "Tadeusz Irteński", boć jego to dzieciństwo i młodość opowiada książka. A jako recenzent, mogę być zarazem świadkiem koronnym, że właśnie takie były sądy Tadeuszów Irteńskich tamtych czasów.

Prawda życia, zaklęta w książce Pawlikowskiego należy z gatunku do najwyższej klasy, tzn. takiej, która pozwala czytelnikowi na wysnuwanie własnych wniosków, niezależnie od wniosków i nawet wbrew intencji autora (…)
Józef Mackiewicz. Ostatnie dni Wielkiego Księstwa "Kultura" /Paryż/ nr 4/ 150 z 1960 r.

Michał K. Pawlikowski. Dzieciństwo i młodość Tadeusza Irteńskiego. Wilno: Czas, 2011. Stron 440. ISBN 978-609-95035-3-0.

 

Każdy piszący ma chęć „uwiecznienia” w książce swych krótkich utworów już kiedyś drukowanych w czasopismach. Nie jestem tu wyjątkiem. Chcę tylko podkreślić, że mój tom zawiera wybór 31 szkiców z ogółu przeszło pięciuset, pisanych w latach 1949 - 1969 i odbijający – bardzo luźno i jeszcze bardziej dowolnie – „małą historię” tak czasów „sprzed potopu”, jak czasu wojny, jak wreszcie kilkudziesięciu lat powojennych.

Michał Kryspin Pawlikowski (1893-1972) - pisarz, publicysta wileńskiego “Słowa”, pochodził z Mińszczyzny. Urodził się w majątku Pucków nad Berezyną, niedaleko Bobrujska. Ojciec był adwokatem, prezesem Towarzystwa Kredytowego w Mińsku. W roku 1913 ukończył w Mińsku gimnazjum państwowe.
Do roku 1917 studiował prawo w Piotrogrodzie. Studia ukończył w latach 1923 – 1924 w Warszawie. Podczas wojny polsko – sowieckiej był sekretarzem zarządu miasta Mińsk, służył w 19 Myśliwskiej Eskadrze Lotniczej. Po zakończeniu studiów do roku 1938 mieszkał w Wilnie, pracował w Urzędzie Wojewódzkim, współpracował z redakcją „Słowa” jako felietonista i redaktor
myśliwskiego dodatku tygodniowego pod tytułem Gdzie to, ach gdzie zagrały trąbki myśliwskie?... Był wiceprezesem Towarzystwa Łowieckiego Województwa Wileńskiego.

W latach 1939 – 1940 współpracował z Gazetą Codzienną wydawaną przez Józefa Mackiewicza.
Jeszcze przed wkroczeniem wojsk sowieckich do Wilna w czerwcu 1940 roku udało mu się przedostać do Szwecji, w 1943 roku zamieszkał w Londynie, a w 1949 przeniósł się do USA. W latach 1951 – 63 był lektorem języków polskiego i rosyjskiego na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. M.K. Pawlikowski wiele publikował w czasopismach emigracyjnych, a jego najważniejsze dzieła to dwie powieści autobiograficzne Dzieciństwo i młodość Tadeusza Irteńskiego (Londyn 1959) oraz Wojna i sezon (Paryż 1965). W roku 1971 wydał w Londynie zbiór 31 felietonów powstałych na emigracji w latach 1949-1969 pt. Brudne niebo.

Zmarł i pochowany na Wyspach Hawajskich.

ISBN 978-609-95035-2-3
UDK 884(73)-94
Pa436
Wydawnictwo „Czas”. Wilno 2010.
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
http://www.pogon.lt

Wojna i rewolucja – Kontrrewolucja – Bolszewicki przewrót – Warszawski epilog

ISBN: 978-609-95035-0-9
wydawnicwo Czas, Wilno, 2009
stron – 392

Książkę można nabyć u wydawcy: e-mail - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
lub w księgarni Ligatur: e-book >>>
albo: książka tradycyjna >>>

 

Karol Wędziagolski (1886 – 1974)

Urodzony w Jaworowie pod Wilnem. W młodości związany z radykalnymi socjalistycznymi organizacjami rosyjskimi. Absolwent Korpusu Kadetów w Petersburgu. W czasie rewolucji lutowej blisko związał się z antybolszewickimi partiami socjalistycznymi. Po rewolucji październikowej przyłączył się do Armii Ochotniczej Korniłowa. W 1918 roku z ramienia polskich władz nawiązał współpracę z rosyjskimi emigracyjnymi ugrupowaniami antybolszewickimi.
Od roku 1939 na emigracji. Zmarł w Brazylii.

Wędziagolski wyraźnie swoją refleksję kieruje nie do Rosji, nie do Polski, lecz do całego świata. Gdy to się czyta dziś, w r. 1972, tak zdawałoby się odległym od tamtych wypadków, trudno doprawdy oprzeć się wrażeniu, że nastroje panujące w tzw. wolnym świecie wykazują wiele, czy zbyt wiele, analogii z ”Kiereńszczyzną”, powiedzmy to w cudzysłowie. Aleksandr Błok w swym słynnym poemacie ”Dwienadcat” pisał w r. 1918 (w dosłownym tłumaczeniu):

 

Stoi burżuj, jak pies głodny,
Stoi milczący, jak pytanie,
A stary świat, jak pies bezpański
Stoi za nim, podwinąwszy ogon /podżawszyj chwost/
Ten świat ”z podwiniętym ogonem” wobec komunizmu, to przepowiednia dosyć celna….

Józef Mackiewicz

 

Przeczytać urywki w wersji elektronicznej

ISBN: 978-9955-661-06-1
wydawnictwo Czas, Wilno, 2008
stron – 328

Książkę można nabyć u wydawcy: e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
lub w księgarni Ligatur: e-book >>>
albo: książka tradycyjna >>>

 

Michał Kryspin Pawlikowski (1893-1972)
Absolwent prawa Uniwersytetu Petersburskiego, pisarz, publicysta wileńskiego “Słowa”.
Od 1940 roku na emigracji.

… powieści, które w istocie mają wątek autobiograficzny, nie interpretują niczego wstecz. Nie narzucają obrazu, lecz go pokazują. Nie pretendują do obiektywizmu naukowego, lecz oddają wiernie zdarzenia i poglądy warstwy, która de facto tworzyła ówczesną opinię publiczną.

Nie ma w tych opowieściach żadnego naginania. Jest kronika wypadków drobnych i większych, poglądów, sądów, sposobu bycia – jakie były, z całą ich gamą prawdy i nieprawdy w ocenie faktów.

Można sto razy się oburzyć, że ten był dureń, a tamten miał rację, ale nie można nigdzie powiedzieć, nawet wtedy, gdy fakty są nieco podkoloryzowane, że nie „tak” były przekręcane i fryzowane. Ten autentyzm stwarza z literatury Pawlikowskiego wielkie dzieło jego życia.

Józef Mackiewicz

 

Przeczytać w wersji elektronicznej

Wiersze
ISBN 978-9955-661-08-5
wydawnictwa Czas, Wilno, 2008
stron/sidor – 292

Wiersze Heleny SubotowiczKsiążkę można nabyć u wydawcy: e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
lub w księgarni Ligatur: książka elektroniczna (e-book) >

 

Helena Subotowicz, urodzona w 1929 r. we wsi Antokalce gmina Mejszagoła. Pisze m.in. wiersze i piosenki dla zespołu „Zorza”, z którym łączy ją m.in. zafascynowanie tradycją i folklorem Wileńszczyzny.
„…Wiersze Heleny Subotowicz należą do tradycji polskiej poezji ludowej. Specyfiką tej ludowości jest to, że ma ona rodowód dziewiętnastowieczny, a jej główne tematy, wątki, motywy i sposoby obrazowania przejęte zostały najczęściej z twórczości Adama Mickiewicza (przede wszystkim jako autora „Pana Tadeusza”, Władysława Syrokomli, Teofila Lenartowicza, Elizy Orzeszkowej i Marii Rodziewiczówny. /…/

Smutki i radości, dole i niedole bohaterów tych wierszy wpisane są w porządek życia powiązanego z porządkiem natury, z przemijalnością pór roku i z cyklicznym następstwem nocy i dni. Bliska symbioza losów ludzkich i życia przyrody jest obecna m.in. w wierszu „Kalina” – opartym (podobnie jak słynna „Kalina” Teofila Lenartowicza) na paraboli więzi uczuciowej łączącej świat człowieka i świat natury.

Helena Subotowicz jest doskonałą portrecistką krajobrazu Wileńszczyzny – wiele jej wierszy można zaliczyć do tzw. liryki pejzażowej…”

Jerzy Kailing

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com