…I wypuściłbym na Europę patrole mongolskich opryczników, aby nahajami z byczej skóry, strzegły wolności słowa, i nie dopuszczały przemocy jednego z tych słów nad drugim. Bo nie to wydaje mi się najważniejsze w życiu, jakie kto ma przekonania, a to jedynie - by każdy je mógł swobodnie wypowiadać. Józef Mackiewicz. Gdybym był chanem… Kultura, 1958

 

Przed kilku dniami na delfi.lt ukazała publikacja Kęstutisa Girniusa „Drąsos kelias“ ar akligatvis?, której autor stara się jak w najgorszym świetle przedstawić inicjatywę nowego ugrupowania politycznego, zmierzającej do przeprowadzenia pilnie nieodzownych zmian w kraju, celem których jest przywrócenie normalności i sprawiedliwości w oparciu o Konstytucję i prawo, zminimalizowanie korupcji i powstrzymanie zastraszającej emigracji.

Kto słyszy dochodzące do nas echa wyborów z krajów Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych, ten może sobie uzmysłowić, jak wielką wagę demokratyczne społeczeństwa przydają dogłębnej  wiedzy o wybieranej osobie.  Chodzi bowiem nie tylko o to, że wybrane osoby są utrzymane ze środków budżetowych, czyli z kieszeni obywatela – podatnika, ale też o to, że ukrywanie informacji o sobie może świadczyć o uzależnieniach wybieranej osoby od pewnych ośrodków, które będąc w posiadaniu ukrywanej informacji mają możność wybraną osobą kierować i manipulować. A w przypadku prezydenta kraju - całym państwem. Dlatego więc w interesie społeczeństwa i jego bezpieczeństwa jest, aby każda wątpliwość odnośnie wybieranej osoby na każdym poziomie była rozwiana, a na każde pytanie dana była odpowiedź.
Inaczej jest niestety w środowisku Akcji Wyborczej, które w powyższym temacie szczególnie negatywnie wyróżnia się na tle Litwy.

12 lipca br. prezydent D. Grybauskaitė przeprowadziła  konferencję prasową, informując zgromadzonych dziennikarzy o swojej działalności w ciągu trzech lat od chwili objęcia urzędu. Była mowa o renowacji domów, o pracy kierownika inspekcji podatkowej, o budowie terminalu gazu itp. Oglądając konferencję w Internecie, odnosiło się wrażenie, iż młodzi, a mający widocznie doświadczenie z wcześniejszych konferencji dziennikarze, starają się zadać nie sprawiające kłopotu pytania, wyłącznie dbając o robienie dobrego wrażenia na prezydent i wcale się nie troszcząc o poszukiwanie prawdy i sumienne pełnienie  swojej misji, polegającej na kontroli i krytycznej ocenie działalności władzy.

Ostatnio jeden z naszych Czytelników zwrócił uwagę na publikację ” Rzecz o trudnym sąsiedztwie” Lucyny Dowdo w „Magazynie Wileńskim”, proponując po polsku dowieść autorce, że prowokacyjne poczynania działaczy Akcji Wyborczej są właśnie główna przyczyną narastania niechęci w relacjach miedzy Litwinami i litewskimi Polakami. Co więcej – jest to, zdaniem Czytelnika, czynione świadomie i z premedytacją, a brak kultury, wiedzy i kompetencji zastępuje się pobudzaniem niezdrowych uczuć nacjonalistycznych, kierowanych na konflikty i podziały wśród obywateli, służących osłabianiu państwa.

W minioną sobotę w Wilnie pod patronatem byłego prezydenta Valdasa Adamkusa zostało powołane kolejne forum, które ma się zająć naprawą litewsko – polskich stosunków międzypaństwowych poprzez załatwianie rzekomych potrzeb litewskich Polaków. Pełna, a niedorzeczna nazwa tego forum dyskusyjnego, to Polsko - Litewskie Forum Dialogu i Współpracy im. Jerzego Giedroycia.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com