…I wypuściłbym na Europę patrole mongolskich opryczników, aby nahajami z byczej skóry, strzegły wolności słowa, i nie dopuszczały przemocy jednego z tych słów nad drugim. Bo nie to wydaje mi się najważniejsze w życiu, jakie kto ma przekonania, a to jedynie - by każdy je mógł swobodnie wypowiadać. Józef Mackiewicz. Gdybym był chanem… Kultura, 1958

Dziś w Sejmie RL odbyła się konferencja prasowa sygnatariusza Aktu Niepodległości, vice premiera pierwszego Rządu niepodległej Republiki Litewskiej Zigmasa Vaišvily pt. Droga Unii Europejskiej od Vaclava Havla do D. Grybauskaitė, w czasie której wyraził on zaniepokojenie, iż po raz pierwszy w historii Międzynarodowa Nagroda Karola Wielkiego została wręczona D. Grybauskaitė, wychowanej w Moskwie wieloletniej wykładowczyni marksizmu – leninizmu w Wileńskiej Partyjnej Szkole, która nawet po ogłoszeniu Niepodległości  kontynuowała przygotowywanie ideologicznych kadr dla okupacyjnego reżymu sowieckiego .

Sens sowieckiej ideologii niezwykle wyraziście w swoim czasie przedstawił Wilnianin Tadeusz Konwicki pisząc właśnie o sytuacji w Wilnie: „…W samym sercu Europy. Na oczach całego świata. W obliczu ONZetu, papieża i Pana Boga. To co hitlerowcy robili z organizmami biologicznymi, tu się robi z duszą tego czy owego narodu…” Dlatego można zrozumieć zaniepokojenie Zigmasa Vaišvily, gdy się zaciera  granicę między dobrem i złem.

Zresztą Sygnatariusz nie mógł nie zauważyć, iż za lata rządów D. Grybauskaitė podobne zjawiska stają się zbyt powszechne, a moralność – zbiór zasad, które określają co jest dobre, a co złe, i który pozwala przetrwać człowieczeństwu, zaczyna być publicznie uważany za przestarzały i bezużyteczny. Niedawno Vitas Vasiliauskas, zwykły adwokat i szef sztabu wyborczego D. Grybauskaitė w wyborach prezydenckich 2009, a dziś szef Banku Narodowego Litwy stwierdził, iż, jego zdaniem – etyka i moralność już nie należą do wartości współczesnego świata, wyrażając widocznie poglądy również D. Grybauskaitė oraz wielu innych, którzy dziś rządzą krajem.

Zresztą pomijając D. Grybauskaitė, trudno uważać za normalne i moralne, że dziś Komitetem Bezpieczeństwa Narodowego kieruje syn zawodowego oficera KGB, ochotnik KGB A. Paulauskas, że viceprzewodniczącym Seimu jest G. Kirkilas, osoba bez zawodu, wychowanek partyjnej szkoły, a który na domiar przed paru laty zmusił Uniwersytet Wileński do wydania jemu dyplomu ekonomisty, mimo, że na żadne zajęcia nie uczęszczał i żadnych egzaminów nie składał, że wiceprzewodniczącym Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego jest M. Mackevič, wychowanek Moskiewskiej Akademii Politycznej przy CK KPSS, były sekretarz partkomu gazety „Czerwony Sztandar”, który dziś prowadzi pochody do Ostrej Bramy, że normy językowe, kulturowe i oświatowe dla litewskich Polaków ustala V. Tomaševski, który nigdy w swoim życiu w żadnym zawodzie nie pracował, że Komitetem Praw Człowieka kieruje były przewodniczący kołchozu „Przykazania Lenina”, mistrz rosyjskiego „matu” L. Talmont…

Przykłady, świadczące o niekorzystnych zmianach, które nastąpiły po wyborze D. Grybauskaitė  w zarządzaniu krajem, można mnożyć i mnożyć.

Dlatego jest nam zrozumiały niepokój Zigmasa Vaišvily.  Jedno, czego nie zaznaczył w czasie konferencji prasowej sygnatariusz Aktu Niepodległości – wyżej wymienione osoby wyraźnie utraciły poczucie obowiązku krytycznej samooceny siebie samych i obowiązku mówienia prawdy społeczeństwu, kosztem którego żyją.

Jak informują środki masowego przekazu, D. Grybauskaitė w czasie wręczenia Nagrody informowała mieszkańców Niemiec, iż zawsze świętowała Boże Narodzenie i Święto Niepodległości Litwy…

Na zdjęciu: Zigmas Vaišvila w czasie konferencji prasowej.

Film: fragment konferencji prasowej Zigmasa Vaišvily. Całość dźwiękowego zapisu konferencji na http://www3.lrs.lt/pls/inter/w5_ivairus.sp_konf

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com