…Symbolem ciemnoty politycznej, głupoty mas, symbolem krótkowzroczności, jakiegoś specyficznego chamstwa, ciasnoty nieprawdopodobnej, obłędu nieomal - niech służy fakt następujący: oto nad Wilnem, nad lotniskiem Porubanku, błyszczy czerwona gwiazda bazy sowieckiej. Straszliwy cień czerwonego terroru pada na życie, mienie i sumienie chrześcijańskiej ludności. Tymczasem ludność ta nie ma nic lepszego do roboty, jak tłuc się wzajemnie po własnych świątyniach, tłuc do krwi podczas modłów, spierając się o to - czy w kościołach katolickich śpiewane być mają pieśni w języku polskim, czy litewskim!!! Józef Mackiewicz. Prawda w oczy nie kole, 2002

W minionym tygodniu w Wilnie gościła grupa lekarzy z Holandii, przyjazd których do naszej stolicy zainicjowała Bożena Borysewicz, córka dr med. Jerzego Borysewicza, pracownika Uniwersytetu Stefana Batorego i Instytutu Badań Mózgu w okresie międzywojennym.

Bożena Borysewicz jest znana naszym Czytelnikom z licznych publikacji w „Naszej Gazecie” i „Naszym Czasie”, związanych z poszukiwaniem dokumentalnych śladów  mózgu Józefa Piłsudskiego, który był dostarczony do Wilna na naukowe badania.

 Zapytani o wrażenia, które wywożą z Wilna, goście z Holandii jednogłośnie stwierdzili, iż są zachwyceni nie utraconą autentycznością i nieprzecywilizowaniem miasta oraz subtelnie wysmakowanym wystrojem wnętrz hoteli, restauracji i innych gmachów publicznej użyteczności.  A przede wszystkim panującą atmosferą życzliwości, która zachęca do kolejnych odwiedzin. Zachwalali też litewskie dania – cepeliny, kiszkę czy bliny kartoflane oraz chłodnik. Ale najbardziej im smakowało rzadko spotykane również w Wilnie danie - kasza kartoflana polana tłuszczem ze skwareczkami i podana ze zsiadłym mlekiem, którego w Holandii już niestety nie podają.

 Wszystko więc wskazuje na to, iż było to nie ostatnie spotkanie miłych gości z Wilnem i Litwą.

Na zdjęciu: goście z Holandii w Werkach.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com