…Wobec zazębienia interesów międzynarodowych, nie ma już dziś miejsca na suwerenności państwowe starego typu. Jeżeli jakiś naród chce pozostać suwerennym, winien rozumieć, że taka możliwość istnieje jedynie przez integralne włączenie się do wolnego świata. …Musimy zdać sobie sprawę, że zachodzi wielki proces przejścia od dotychczasowego „adwokatowania” interesom narodowym, do „adwokatowania” interesom ludzkim. Józef Mackiewicz. Zwycięstwo prowokacji, 1962

Wczoraj w dzielnicy Zwierzyniec na ścianie domu przy ul. D. Poškos 15 została odsłonięta tablica pamiątkowa, poświęcona Marcelinasowi Šikšnysowi-Šiaulėniškisowi (1874 – 1970) – długoletniemu dyrektorowi i pedagogowi Wileńskiego Gimnazjum Witolda Wielkiego w okresie polskiej okupacji Wilna. Pozostawił po sobie również dorobek naukowy, jako matematyk, oraz twórczy - jako dramaturg i poeta.

Nie trudno sobie wyobrazić, jaki potrzebny był ogrom wysiłku i poświęcenia Dyrektora i zespołu pedagogów, aby zachować Gimnazjum oraz organizować na wysokim poziomie jego działalność oświatowo-wychowawczą w warunkach niekończących się szykan i prześladowania wszystkiego, co litewskie.
Autentyczną atmosferę ówczesnego Wilna na podstawie osobistych obserwacji odnotował pisarz i wojewódzki urzędnik w okresie międzywojennym M. K. Pawlikowski, przedstawiając postać wojewody Ludwika Bociańskiego:
[…] Pan Bociański był […] najgorszą kombinacją - chytrej tępoty z energią. Zresztą, jeśli o politykę chodzi, był na terenie Wileńszczyzny miniaturą i wiernym wykonawcą generała Sławoja Składkowskiego. Nie uznawał Litwinów i Białorusinów. W stosunku do Litwinów stosował różne chwyty skarbowo-policyjne. Białorusinów w ogóle nie uznawał za naród. Rozwrzeszczał się na nauczyciela w powiecie dziśnieńskim, na którego mu doniesiono, że poza szkołę rozmawia po białorusku z rodzicami uczniów. Był w najlepszej komitywie z arcybiskupem Jałbrzykowskim i - kto wie - czy nie z namowy księcia kościoła wprowadził do wileńskiej cerkwi garnizonowej język polski zamiast cerkiewno-słowiańskiego. Szkoda, że słabo znał historię i zapewne nie wiedział, że naśladuje Murawjowa, który np. litewskie książki do nabożeństwa kazał drukować „grażdanką” (Michał Kryspin Pawlikowski. Wojna i sezon. Wydawnictwo „Czas”, Wilno, 2008).
Z inicjatywą odsłonięcia tablicy na ścianie domu, w którym mieszkał M. Šikšnys, wystąpili Rūta Martusevičienė, Laima Kruopaitė, wnuczka Marcelinasa Šikšnysa anūkė oraz Vilniečių Anių klubas.
Na zdjęciach: uczestnicy uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej; tablica pamiątkowa; dyrektor M. Šikšnys w swoim gabinecie w Gimnazjum; zarząd Litewskiego Stowarzyszenia Oświaty „Rytas" (1931-1932) z lewa na prawo: Konstantinas Stasys, Kristupas Čibiras, Marcelinas Šikšnys, Petras Kraujalis, Vincas Budrevičius, Nikodemas Raštutis, Antanas Juknevičius.

Film video: fragmenty uroczystego odsłonięcia tablicy

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com