…Do Mackiewicza nikt nie chciał się przyznać i dlatego, że taki literacko zacofany, i dlatego, że okropny reakcjonista, ale czytali, aż im się uszy trzęsły. Pośród znanych mi polskich literatów nikt tak nie pisał. Szlachcic szaraczkowy, jak go nazwałem, z tych upartych, wzgardliwych, zaciekłych milczków, pisał na złość. Na złość całemu światu, który czarne nazywa białym i nie ma nikogo, kto by założył veto. I właśnie w tej pasji jest sekret jego stylu. Czesław Miłosz. Kultura,  1989

Wczoraj w Wileńskiej Galerii Obrazów została otwarta interesująca wystawa portretów osób, stanowiących w minionych stuleciach elitę polityczną, kulturalną i towarzyską Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Niezwykle obszerna wystawa pt. Portretai dvarų kolekcijose (Portrety w dworskich kolekcjach), nawiązuje do tradycji litewskich dworów, gdzie poprzez kolekcje portretów podkreślano  starożytność rodów i zasługi społeczne poszczególnych członków rodziny.

Portrety w wykonaniu litewskich i zagranicznych malarzy przedstawiają poszczególne postacie z rodów Ogińskich, Tyszkiewiczów, Platerów, Szemiotów, Romerów, Ślizieni, Burbów, Meysztowiczów i wielu innych, a każdy z nich jest opatrzony interesującą historyczną informacją o pochodzeniu, rodzinnych więziach i dorobku.

Nie bacząc na mnogość eksponatów, większość których przedstawiona jest po raz pierwszy  – jest to tylko znikoma część tego, co posiadały dwory. Niestety, w wyniku znanych wydarzeń historycznych XX wieku, decydująca część dworskich kolekcji znalazła się poza granicami kraju.

Wystawa, która potrwa do 16 października, jest wynikiem współpracy wielu muzealnych placówek kraju.

Na zdjęciach: fragmenty wystawy.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com