…Do Mackiewicza nikt nie chciał się przyznać i dlatego, że taki literacko zacofany, i dlatego, że okropny reakcjonista, ale czytali, aż im się uszy trzęsły. Pośród znanych mi polskich literatów nikt tak nie pisał. Szlachcic szaraczkowy, jak go nazwałem, z tych upartych, wzgardliwych, zaciekłych milczków, pisał na złość. Na złość całemu światu, który czarne nazywa białym i nie ma nikogo, kto by założył veto. I właśnie w tej pasji jest sekret jego stylu. Czesław Miłosz. Kultura,  1989

Jan rzadko kiedy chorował
żył lat 90 szczęśliwie
mówiono na pogrzebie,
że się kąpał w pokrzywie.

Ks. Jan Twardowski

Wczoraj w Wilnie nad centralną aleją Gedymina w przeddzień Janowego święta tradycyjnie unosiły się zapachy traw, kwiatów i ziół. Odbywał się tu bowiem po raz dziewiąty Jarmark zielarski, którego organizatorem od samego początku jest  Vilniaus etninės kultūros centras (Wileńskie Centrum Kultury Etnicznej).

Oprócz dokonania zdrowego i leczniczego zakupu oraz wysłuchania dobrej rady, pomocnej dla zachowania dobrej kondycji i nastroju, można tu też było po prostu zabawić się i odpocząć – była bowiem wystawiona również obszerna oferta wyrobów rzemieślniczych i przysmaków kulinarnych, a licznie zgromadzonym Wilnianom i gościom stolicy przygrywały zespoły „Ratilai”, „Ratilio”, „Duja“, „Tyklė“, „ByTikZyz“ i inne.


Na zdjęciach: widoki  z Jarmarku.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com