…Do Mackiewicza nikt nie chciał się przyznać i dlatego, że taki literacko zacofany, i dlatego, że okropny reakcjonista, ale czytali, aż im się uszy trzęsły. Pośród znanych mi polskich literatów nikt tak nie pisał. Szlachcic szaraczkowy, jak go nazwałem, z tych upartych, wzgardliwych, zaciekłych milczków, pisał na złość. Na złość całemu światu, który czarne nazywa białym i nie ma nikogo, kto by założył veto. I właśnie w tej pasji jest sekret jego stylu. Czesław Miłosz. Kultura,  1989

Dziś w Wilnie po 50 latach od ukończenia studiów spotkali się absolwenci XX promocji (1961 – 1965) oraz grupa ówczesnych wykładowców Wileńskiej Szkoły Pedagogicznej.

Były tradycyjne wspomnienia , wymiana  adresów oraz zapewnieniom, iż od dziś - to już stale i zawsze co roku…

Działalność  Wileńskiej Szkoły Pedagogicznej i wychowanków jej kolejnych jej promocji, stanowi, naszym zdaniem, godny uwagi  fragment historii oświaty w regionie wileńskim, która była związana, podobnie jak i  funkcjonowanie w tym samym gmachu Instytutu Nauczycielskiego,  z konsekwencjami powojennych zmian, w tym  z realizacją „Układu pomiędzy Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego a Rządem Litewskiej Socjalistycznej Republiki Rad dotyczącego  ewaluacji obywateli polskich z terytorium Litewskiej SRR i ludności litewskiej z terytorium Polski” z dnia 22 września 1944 roku.

W szerszym kontekście ten temat został naświetlony  w książce Vitaliji Stravinskienė „Tarp gimtinės ir tėvynės: Lietuvos SSR gyventojų repatriacija į Lenkija (1944 – 1947, 1955 – 1959 m.). Vilnius, Lietuvos istorijos institutas. 2011.

Na zdjęciach: uczestnicy spotkania dziś i przed laty; gmach Szkoły dziś.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com