…Wobec zazębienia interesów międzynarodowych, nie ma już dziś miejsca na suwerenności państwowe starego typu. Jeżeli jakiś naród chce pozostać suwerennym, winien rozumieć, że taka możliwość istnieje jedynie przez integralne włączenie się do wolnego świata. …Musimy zdać sobie sprawę, że zachodzi wielki proces przejścia od dotychczasowego „adwokatowania” interesom narodowym, do „adwokatowania” interesom ludzkim. Józef Mackiewicz. Zwycięstwo prowokacji, 1962

  Z Pawłem Zyzakiem, laureatem Nagrody im. Józefa Mackiewicza za książkę „Lech Wałęsa – idea i historia”, rozmawia Krzysztof Masłoń
  (urywek) 

 Z jakim uczuciem przyjął pan Nagrodę im. Józefa Mackiewicza? 
  Dumy i satysfakcji. To wymarzony patron, któremu i ja, i całe moje pokolenie bardzo wiele zawdzięczamy. Gdyby nie Mackiewicz, najpierw polska emigracja; a później, od lat 80., polska opozycja nie dysponowałyby stabilnym punktem odniesienia do walki z komunizmem.

Akceptuję niemal wszystkie poglądy Mackiewicza poza jednym. Tutaj pozwolę sobie na zuchwałą polemikę z mistrzem. Otóż zwrócił on uwagę, że najbardziej oporne w stosunku do, jak on to mawiał, „bolszewizmu” są narody azjatyckie, a z tym się zgodzić nie mogę. Komunizm znacznie łatwiej implantuje się w takich krajach, jak Chiny, Mongolia, Korea, Wietnam. W świecie, w którym panuje tradycja buddystyczno-konfucjańska, gdzie nie ma tak silnego pierwiastka indywidualizmu, który zapewnia tradycja judeo-chrześcijańska, a do idealizmu dąży się jeszcze na ziemi, komunizm zbiera największe żniwo. Natomiast zgadzam się, że największe spustoszenie sieje komunizm w świecie chrześcijańskim, gdzie eliminuje w człowieku poczucie własnej wyjątkowości, wartości i wolności. 

Ale to moje jedyne zastrzeżenie do twórczości Józefa Mackiewicza, bo całość jest pionierska. On już  w 1920 r. opowiedział, czym naprawdę jest komunizm. Orwell, Herling-Grudziński i Miłosz de facto korzystali z gotowego wzorca, choć co prawda poznali tę ideologię na własnej skórze. 

 Które z jego książek ceni pan najwyżej? 
Z powieści pewnie „Drogę donikąd", ale spośród wszystkich jego dzieł „Zwycięstwo prowokacji”. Kosmos! - jak mawia mój kolega.

Rzeczypospolita. Plus Minus nr 43(924), 13 – 14 listopada 2010 r.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com