Dziś po raz kolejny posłowie na Sejm RL zademonstrowali pogardę wobec woli obywateli i nie podjęli decyzji o ustaleniu daty
przeprowadzenia referendum w sprawie ograniczenia sprzedaży ziemi obcokrajowcom oraz zmniejszenia z300 tys. do 100 tys. liczby podpisów obywateli, potrzebnych do zwołania referendum.
Sztuczne i złośliwe przeciąganie tematu z tym, aby referendum mogło się odbyć jedynie w najbardziej niedogodnym letnim terminie jeszcze raz świadczy, iż przepaść między obywatelami i t. zwanymi „elitami politycznymi” coraz bardziej się pogłębia.
Jesteśmy głęboko przekonani, iż wyjątkowy wpływ na bezkarność polityków i całkowite ignorowanie przez nich woli obywateli stało się możliwe dzięki coraz szerszemu przekupywaniu inteligencji i innych warstw obywateli poprzez system antykonstytucyjnych rent i emerytur państwowych, wyznaczanych i funkcjonujących poza systemem ubezpieczeń społecznych oraz wprowadzony z inicjatywy D. Grybauskaitė system finansowania partii politycznych, pozwalający na ich funkcjonowanie wręcz bez społecznego poparcia.
W wyniku tych posunięć ilość wyraźnie nie muszą się rządzący obawiać szerszego społecznego niezadowolenia i mogą bezkarnie a bezwstydnie zawłaszczać państwo bez oglądania się na to, co wolą obywatele.
Dowodem temu są też zbliżające się wybory prezydenckie, w których otwarcie bądź pośrednio największe poparcie ze strony partii politycznych ma aktualna prezydent, wykładowczyni marksizmu – leninizmu, która przy tym ignoruje kierowane pod jej adresem zapytania obywateli wobec niebezpiecznych niejasności w jej życiorysie.
Jesteśmy w zasadzie ostatnim krajem w UE, w którym wychowankowie szkół marksizmu – leninizmu i innych bliżej nieznanych uczelni tworzą wyraźną sieć, zawłaszczając strategiczne stanowiska od prezydenta kraju do starostw włącznie, nie mają ku temu ani zawodowych predyspozycji ani moralnego prawa.
Dlatego nigdy nie pytaj, komu bije dzwon; bije on tobie i każdemu z nas. Bije zagrożonym wolności, prawdzie i podstawom obywatelskiego państwa.
Na zdjęciu: dziś przed Sejmem RL.
Film: