…Jestem za ścisłością, gdyż wydaje mi się, że jedynie prawda jest ciekawa. Ale jednocześnie prawda jest z reguły bardziej bogata i wielostronna, i barwna, niż wykoncypowane jej przeróbki. Józef Mackiewicz

WILNIANIE ZASŁUŻENI DLA LITWY, POLSKI, EUROPY I ŚWIATA

(1809 - 1849).
155. rocznica śmierci Juliusza Słowackiego.

Bogorodzico, Dziewico! / Słuchaj nas, Matko Boża, / To ojców naszych śpiew. / Wolności błyszczy zorza, / Wolności bije dzwon, /Wólności rośnie / Bogorodzico / Wolnego ludu śpiew / Zanieś przed Boga tron.

Juliusz Słowacki - wielki poeta polski, okresu romantyzmu. Niedoceniony przez sobie współczesnych, uznany i wielbiony dopiero pod koniec XIX w., jest jednym z największych w literaturze powszechnej geniuszów poezji. W literaturze polskiej on pierwszy wyprowadził poezję na szerokie tory myśli wszechludzkiej. Objął najdalsze widnokręgi. Stał się twórcą dramatu polskiego, polskim Sheakespearem, jednym z najbardziej wnikliwych znawców duszy ludzkiej. W jego dramatach akcja jest wartością samoistną, doprowadzoną do najwyższego napięcia w sytuacjach niezwykłych, łączących malarską efektywność widowiska z sugestywną na-strojowością stanów duchowych. Stwarzał nowe światy, będąc jednocześnie wizją i prawdą, snem i rzeczywistością. Doprowadził swe wiersze do doskonałości. Stał się mistrzem poezji polskiej: w okresie tzw. „Młodej Polski" dla której był prekursorem wszystkich nowych artystycznych prądów myślowych.

Urodził się 4 IX 1809 r. w Krzemieńcu, zmarł 3 IV 1849 r. w Paryżu. Dzieciństwo i młodość spędził w Krzemieńcu i Wilnie, gdzie w latach 1825 - l828 ukończył wydział prawny ze stopniem kandydata obojga praw. Pierwszą jego miłością była Ludwika Śniadecka. Pamięć o niej była silniejszy niż późniejsze uczucia poety. Wychowany w rodzinie muzykalnej o tradycjach literackich, rozmiłowany w literaturze Słowacki przetwarzał swe uczucia w artystyczną wizję opartą o bujną wyobraźnię. Umiał połączyć realistyczną spostrzegawczość ze światem snów i marzeń.

W pierwszym okresie swej twórczości pracował w Warszawie jako aplikant w Komisji Rządowej przychodów i Skarbu. Pisze w 1829 r. powieść poetycką „Hugo" i dramat „Mindowe". Dalsze dzieła to: „Mnich", „Jan Bielecki", „Arab" i dramat „Maria Stuart". Następnie po 1830 r. „Żmija" i poezje powstańcze - „Oda do wolności":

Witaj wolności aniele / Nad martwym wzniesiony światem! / Oto w Ojczyznę kościele / Ołtarze wieńczone kwiatem /I wonne płoną kadzidła! / Patrz! tu świat nowy - nowe w ludziach życie. / Spojrzał - i w niebios błękicie / Malowne pióry złotemi / Roztacza nad Polską skrzydła,/ I słucha hymnów tej ziemi.

„Hymn do Bogorodzicy", „Pieśń legionu litewsko-ruskiego". W powstaniu Słowacki nie brał udziału, czego później żałował. W marcu 1831 r. przez Wrocław udał się do Drezna, skąd otrzymawszy misję Rządu Narodowego udał się do Paryża i Londynu. W Paryżu wydaje „Poezje" tom I, II i IIl, które spotkały się z zimnym przyjęciem. Ujemny sąd o nich wydał Mickiewicz. Są to między innymi „Lambro" i poemat autobiograficzny „Godzina myśli", w którym po raz pierwszy w literaturze polskiej występuje treść czysto psychologiczna. Jest to klucz i komentarz do życia i twórczości. W końcu grudnia 1832 r. wyjeżdża do Szwajcarii. W 1834 r. odbywa wspólną wycieczkę w góry z Marią Wodzińską. Wycieczka ta byłą bodźcem do napisania poematu „W Szwajcarii". Jest to jeden z klejnotów polskiej i obcej liryki miłosnej i jeden z najwspanialszych w literaturze powszechnej opisów przyrody szwajcarskiej.

... Ale ty próżno będziesz krajobrazy tworzyć / Osrebrzać je księżycem i promienić świtem: / Nie wiesz, że trzeba niebo zwalić i położyć / Pod oknami i nazwać jeziora błękitem. / Potem jezioro z niebem dzielić na połowę, / W dzień zasłoną gór jasnych, a w nocy skal szafirem. / Nie wiesz, jak włosem deszczu skalom wieńczyć głowę, / Jak ja widzieć w księżycu określone laurem.

W tym utworze subtelność uczuć poety znalazła w jego twórczości szczytowy wyraz. Powstaje „Kordian" tragedia niewiary w czyn, będąca również obrazem przeżyć psychicznych i obrachunkiem za współczesnością polską oraz szermierką z „ Dziadami" Mickiewicza.

...Niech się rojami podli ludzie plemią / I niechaj plwają na matkę nieżywą, / Nie będę z nimi! - Niechaj z ludzkich stadeł / Rodzą się ludziom przeciwne istoty / I świat nicuje na złą stronę cnoty, / Aż świat, jak obraz z przewrotnych zwierciadeł, / Wróci się w łono Boga, niepodobny / Do Boga... Niechaj tłum ów drobny! / Jak mrśwki drobny/ludem siebie wyznał! / Nie będę z nimi! - Niech słowo Ojczyzna / Zmaleje dźwiękiem do trzech liter cara; / Niechaj w te słowo wsiąknie miłość, wiara, / I cały język ludu w te litery... / ... / Nie di będę z nimi! O zmarli Polacy, / Ja idę do was!... Jam jest ów najemny, / Któremu Chrystus nie odmówił płacy, / Chociaż ostatni przyszedł sądzić grono; /A tą zapłatą jest grób cichy, ciemny; /Tak nam płacono...

Następnie powstaje „Balladyna" - baśń dramatyczna w duchu Sheakespeara. Ale Słowacki we własnym stylu napisał odrębny rodzaj tragedii łączącej świat rzeczywisty ze światem fantazji, liryzm z satyrą, pieśń ludową z mitem. W 1835 r. napisany prozą „Horsztyński", polski „Hamlet" dochowany fragmentarycznie i wydany dopiero po śmierci poety, jest prośbą poszukiwania nowej formy dramatycznej i nowej charakterystyki psychologicznej. Przebywając w Rzymie zaprzyjaźnił się z Krasińskim. Następnie wyjeżdża do Neapolu i Sorrento, gdzie powstaje poemat „W Szwajcarii". Wrażenia ze swych podróży wschodnich - Neapol, Ateny, Aleksandria, Kair, podróż Nilem do Teb, kwarantanna w El-Arish, Jerozolima, Palestyna, pobyt w klasztorze ormiańskim Betcheszban w Libanie - opisał Słowacki wierszem w niedokończonym i dopiero po jego śmierci wydanym poemacie „Podróż do Ziemi Świętej z Neapolu". Z tej podróży również powstaje hymn „Smutno mi Boże", „Listy poetyckie z Egiptu"...

... Piramidy, czy wy macie / Takie trumny i łzawice / By łzy nasze i tęsknice / Po ojczystych pól utracie / Zlać tam razem i ostatek / Czary, dolać łzami motek? / Wejdź, tu, pochyl blade lice, / Mamy na te Izy łzawice!...

Nie sposób wymienić jego wszystkie dzieła, ale nie można pominąć „Lilię Wenedę" arcydzieło twórczości dramatycznej Słowackiego, niewyczerpany przepych wyobraźni, bogactwa słowa i treści przenikliwy realizm psychologiczny, rozmach zamierzchłej przeszłości o potędze mitu. „Beniowski", „Fantazy"- nie drukowany za życia poety dramat o mistrzowskim realizmie psychologicznym.

W 1842 r. Słowacki poznaje Towiańskiego, lecz niebawem popada w zatarg z Kołem Towiańczyków; pozostaje, już jednak mistykiem Stworzył swoją własną filozofią styczną, której wyrazem jest poemat prozą „Genezis z ducha". Żyje łącznie atmosferą przeżyć duchowych. Na bogatą twórczość tego okresu składają się liczne utwory przeważnie niedokończone i wydane dopiero po śmierci poety.

Ostatnie lata spędził Słowacki osamotnieniu. Rok 1848 wywarł głębokie wrażenie na poecie, za myśleć o szerokiej akcji politycznej. ale trawiony chorobą płucną - był na to zbyt słaby. Zmarł 3 IV 1848 r. opatrzony sakrament otoczony opieką przyjaciela Szczęsnego Felińskiego, późniejszego arcybiskupa warszawskiego. Pochowany na cmentarzu Montmartre. W czerwcu 1927 r. prochy Słowackiego przewieziono do Krakowa i złożono w podziemiach katedry na Wawelu obok Mickiewicza. Zostawił nam swój testament...

... Lecz wy coście mnie znali, w podaniach przekażcie, / Żem dla Ojczyzny sterał lata moje młode. / A póki okręt walczył-siedziałem na maszcie, / A gdy tonął z okrętem poszedłem pod wodę... / .../ Lecz zaklinam-niech żywi nie tracą nadziei / I przed narodem niosą oświaty kaganiec; /A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei, / Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec.

Krzemieniec - gdzie urodził się i tworzy! Juliusz Słowacki zwiedzają wycieczki i wsłuchują się w echa słów tego wielkiego poety. On zostawił nam przecież testament.

Liceum, cmentarz, popiersie Słowackiego - mówią o bytności jego w tym mieście, gdzie płynie Ikwa, gdzie wzgórze królowej Boby. Wiersze Słowackiego to muzyka słowa, to pieśń pełna romantyzmu, heroicznej liryki. To wiersze przepojone patriotyzmem, miłością do ziemi, która go wydała. To świat owiany mistycznym i bajkowym pięknem. Wszystko tworzy niepowtarzalna w swej nieśmiertelności całość.

Jeżeli kiedy w tej mojej krainie / Gdzie po dolinach moja Ikwa płynie, / Gdzie góry moje błękitnieją mrokiem, / A miasto dzwoni nad sermrzącym potokiem, / Gdzie konwalja, woniące lewady / Biegną na skały, pod chaty i sady - / Jeśli tam będziesz, duszo mego łona, / Ghoćby z promieniem do ciała wrócona; / To nie zapomnisz tej mojej tęsknoty, / Kra tam stoi jak archanioł złoty, / A czasem miasto jak orzeł obleci / I znów na skałach spoczywa i świeci. / Powietrze lżejsze, które cię uzdrowi, / Latem z mej piersi mojemu krajowi...

Na podstawie encyklopedii opracowała:
Longina Sikirnicka
Gazeta Lwowska, 31 marca - 11 kwietnia 2004.

Nasz Czas
 

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com