…Zaszedł bowiem podczas ostatniej wojny ciekawy paradoks historyczny na terenie Wschodniej Europy. Od Petsamo po Morze Czarne, wszystko co było demokratyczne z pochodzenia, a więc narody chłopskie jak Białorusini, Ukraińcy oraz te państwa, które zdobyły sobie niezależność niejako „rękami czarnymi od pługa”, Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, uznały za wroga nr 1 - Związek Sowiecki. W jednolitym łańcuchu; jedynie „szlachecka” Polska i „kapitalistyczne” Czechy za wroga nr 1 uznały Trzecią Rzeszę, a z Sowietami zawarły przymierze. Józef Mackiewicz. O pewnej, ostatniej próbie i o zastrzelonym Bubnickim. Kultura, 1954

Radek Sikorski nie ma racji Drukuj
Autor: Ryszard Maceikianiec   
Niedziela, 27 marca 2011

Jak w  trakcie dyskusji o potrzebie doskonalenia nauczania języka litewskiego w szkołach na Litwie, tak i po przyjęciu uzupełnień do Ustawy o Oświacie, minister spraw zagranicznych Polski Radek Sikorski nadal upowszechnia  informację, iż rzekomo ustawowe zmiany pogarszają sytuację szkół z polskim językiem nauczania na Litwie.  Świadczy to, naszym zdaniem, albo o całkowitym braku rozeznania w temacie, albo o nieżyczliwym zacięciu ministra wobec Litwy.

  Bowiem każdemu jest wiadomo, że obecny system ograniczonego nauczania języka litewskiego na Litwie w szkołach z polskim językiem nauczania jest reliktem z czasów sowieckich, gdzie główny nacisk czyniono na znajomość języka rosyjskiego,  sowietyzację młodzieży i budowanie nieufności między Litwinami i litewskimi Polakami, miedzy innymi również poprzez ograniczoną znajomość języka litewskiego. I elementy tego sowieckiego systemu nauczania, niestety, przetrwały do dziś z wyraźną szkodą dla ludności polskiej na Litwie. Natomiast winą władz oświatowych naszego kraju było uleganie przez lata pohukiwaniom różnego rodzaju nieuków oraz zsowietyzowanemu i zrusyfikowanemu elementowi z podwileńskich terenów, aby ten relikt zachować bez zmian. Dlatego twierdzenie Radka Sikorskiego, że  w tym  sowieckim relikcie należało trwać nadal, i że sowiecki system oświaty był tak doskonały, iż zmieniać go nie należy – nas nie przekonuje.

Mówiąc o powyższym i każdym innym temacie, dotyczącym ludności polskiej zamieszkałej na terytorium  samorządów, gdzie od prawie 20 lat rządzi Akcja Wyborcza, powinniśmy mieć na uwadze, że najpilniejszym pierwszoplanowym zadaniem, sprawą życia i przyszłości litewskich Polaków jest wprowadzenie podstaw demokracji i stworzenie dla mieszkańców tego terenu możliwości do korzystania z podstawowych praw i swobód człowieka i obywatela. Bez tego - w warunku prześladowań i nieposzanowania godności ludzkiej - dawanie do rąk postsowieckich dzierżymordów dodatkowych instrumentów izolacji i ucisku – sytuację tylko pogarsza.