…Historia jest bardzo długa i bardzo zawiła. Chodzi o to, że ongiś, dawno, było państwo nie tyle bogate, co wielkie i, jak na mój gust, piękne, pod nazwą Wielkie Księstwo Litewskie. I oto raptem wszyscy wyrzekli się po nim sukcesji… Józef Mackiewicz.  Kultura, 1954

Człowiekowi potrzebny jest drugi człowiek Drukuj
Autor: Ryšard Maceikianec   
Niedziela, 08 września 2019

Przed kilkoma dniami przebrzmiał pierwszy dzwonek roku szkolnego 2019/2020. Z tej okazji rozmawiamy z dyrektorem Wileńskiego Progimnazjum na Antokolu (Vilniaus Antakalnio progimnazija) Tomasem Jankūnasem.

Życząc zespołowi szkoły sukcesów w nowym roku szkolnym, prosimy o informację, co aktualnie sobą przedstawia progimnazjum?

Rok szkolny rozpoczęliśmy od organizacji lokalnej Drogi Bałtyckiej, podkreślając znaczenie takich wartości jak wolność i niepodległość. Nasze progimnazjum rozpoczęło swoją działalność w roku 2012 w wyniku reformy szkolnictwa, kiedy to średnie szkoły zostały podzielone na gimnazja i progimnazja. Do szkoły obecnie uczęszcza 1050 dzieci, którzy uczą się w 1 – 8 klasach, głównie z przyległej dzielnicy.  Ale wyrazem czasu jest niezwykła różnorodność uczniów – mamy już dzieci z rodzin arabskich i innych, które wcale nie znają języka litewskiego, co wymaga naszej uwagi i dodatkowego wysiłku. Tym niemniej nauczyciele i uczniowie z powodzeniem dają sobie radę z tymi i innymi wyzwaniami naszych czasów.

W publicznej informacyjnej przestrzeni słyszymy o braku nauczycieli w szkołach, o niezadowoleniu pedagogów z wysokości wynagrodzenie i trybu jego naliczania. Czy te problemy dotyczą również progimnazjum?

Wszyscy chcemy, aby nauczyciel był osoba szczególną, pracował z wyjątkowym poświęceniem. Tym niemniej współczesne procesy i przemiany wpłynęły na poniżanie autorytetu nauczyciela. Na szczęście mamy dziś komplet pedagogów. Co dotyczy wynagrodzeń – nie wiem, czy w ogóle kiedyś będzie w pełni wynagrodzony niełatwy trud nauczyciela, a dlatego rozmawiamy, dyskutujemy, aby wspólnie znaleźć w zespole szkoły najbardziej optymalne rozwiązanie podziału obowiązków i wynikających stąd wynagrodzeń.

Liczące się państwa demokratyczne swoją wspólnotę obywatelską i potęgę  budują od lat najmłodszych, a nauczenie wszystkich dzieci prowadzą wyłącznie w języku państwowym. U nas natomiast obok szkół z językiem litewskim, państwowym, funkcjonują szkoły z rosyjskim, polskim, żydowskim i białoruskim językami nauczania.  W gmachu obecnego progimnazjum wcześniej również nauczano w językach rosyjskim i polskim, obecnie w języku litewskim. Czy poprzez te zmiany możemy dostrzegać pewne tendencje czy też jest to jedynie wynik nowego podziału pomieszczeń szkolnych?

Rzeczywiście liczba dzieci w tzw. szkołach mniejszości narodowych ma tendencję ujemną. Po ogłoszeniu niepodległości kraju znaczna część obywateli, uważających siebie za osoby innej narodowości, zaczęła posyłać swoich dzieci do szkół z litewskim językiem nauczania.

Natomiast w naszym przypadku połączenie się dwóch szkół z polskim językiem nauczania, które miały po 250 dzieci, pozwoliło nam zmienić na lepsze niezwykle trudne warunki nauczania dla uczniów progimnazjum.

Czy Litewscy Polacy oddają swoich dzieci do progimnazjum, jak one tu się czują i jak przebiega proces integracji?

Niemało mamy polskojęzycznych jak dzieci tak i pedagogów oraz pracowników. Sama atmosfera językowa jest najlepszym środkiem integracyjnym. Nikogo nie wyróżniamy, wszystkich traktujemy jednakowo życzliwie, a wyniki nauczania i osiągnięcia poszczególnych uczniów są wymownym dowodem prawidłowości wyboru drogi. W myśl zasady, iż człowiekowi potrzebny jest drugi człowiek, nauczanie w języku litewskim stwarza jednak szersze możliwości na drodze życia dla dzisiejszych uczniów.

Dziękujemy za rozmowę i jeszcze raz życzymy sukcesów w dziele nauczania i wychowania uczniów progimnazjum.

Rozmawiał Ryšard Maceikianec,.

Na zdjęciu: dyrektor progimnazjum Tomas Jankūnas

Pełny tekst rozmowy - patrz. film video: