…Wobec zazębienia interesów międzynarodowych, nie ma już dziś miejsca na suwerenności państwowe starego typu. Jeżeli jakiś naród chce pozostać suwerennym, winien rozumieć, że taka możliwość istnieje jedynie przez integralne włączenie się do wolnego świata. …Musimy zdać sobie sprawę, że zachodzi wielki proces przejścia od dotychczasowego „adwokatowania” interesom narodowym, do „adwokatowania” interesom ludzkim. Józef Mackiewicz. Zwycięstwo prowokacji, 1962

Replika. Żyjemy aby jeść? Drukuj
Autor: Inf. wł.   
Niedziela, 26 sierpnia 2018

Jemy, aby żyć, nie żyjemy, aby jeść. Sokrates (469–399 p.n.e.) – filozof grecki.

Dziś w Wilnie aż dwie publiczne imprezy nawoływały do nadmiernego i łapczywego jedzenia – obok rynku „Pod Halą” odbywał się festiwal gastronomiczny Turgus 2.0, a na placu przed Ratuszem można było zjeść drogi obiad za stołem wysoko uniesionym na linie.

 

I takich prostackich imprez, ukierunkowanych na upowszechnianie masowego zjadania produktów, noszącego znamiona żarcia, staje się, niestety, coraz więcej. Niebawem mające się odbyć tzw. Dni Stolicy również za jeden z podstawowych celów wytyczyły sobie organizację masowego zjadanie niezdrowych dań i picie  piwa.

I wszystkie podobne imprezy i imprezki, pobudzające instynkty pierwotne, są gorące popierane przez władze miasta w osobie mera R. Šimašiusa.

Wyraźnie natomiast brakuje w stolicy imprez budujących człowieka i obywatela, służących oświeceniu i podnoszeniu jego godności.

Cytowana na wstępie parafraza Sokratesa tekstu oryginalnego zapisanego w języku greckim w dokładniejszym tłumaczeniu brzmi następująco: „Źli ludzie żyją, aby jeść i pić, natomiast dobrzy ludzie jedzą i piją, aby żyć”.

Na zdjęciach: widoki z ww. imprez.