…Zaszedł bowiem podczas ostatniej wojny ciekawy paradoks historyczny na terenie Wschodniej Europy. Od Petsamo po Morze Czarne, wszystko co było demokratyczne z pochodzenia, a więc narody chłopskie jak Białorusini, Ukraińcy oraz te państwa, które zdobyły sobie niezależność niejako „rękami czarnymi od pługa”, Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, uznały za wroga nr 1 - Związek Sowiecki. W jednolitym łańcuchu; jedynie „szlachecka” Polska i „kapitalistyczne” Czechy za wroga nr 1 uznały Trzecią Rzeszę, a z Sowietami zawarły przymierze. Józef Mackiewicz. O pewnej, ostatniej próbie i o zastrzelonym Bubnickim. Kultura, 1954

Akcja protestu po raz 70 Drukuj
Autor: Inf. wł.   
Sobota, 17 marca 2018

Dziś po raz siedemdziesiąty  uczestnicy akcji protestu, zgromadzeni na Placu S. Daukantasa przed prezydenturą apelowali do prezydent D. Grybauskaitė o ujawnienie organizatorów wydarzeń w dniu 17 maja 2012 roku, kiedy to uzbrojony kilkusetosobowy oddział poilicji siłą porwał ośmioletnią Deimantė Kedytė, mieszkającą u dziadków w Garliawie pod Kownem.

W związku z tym, iż jak dotychcas los Deimantė nie jest znany, a w społeczeństwie zaisniały podejrzenia, że dziecko, jako waźny świadek tamtejszych wydarzeń, mogło być pozbawione życia, protestujący, po przemówieniu w dniu 16 lutego br. w Sejmie RL laureatki Premii Wolności Nijoli Sadūnaitė, prowadzą kolejne akcje protestu pod hasłem "Ar dar gyva Deimantė?” (Czy Deimantė jeszcze żywa).

Na zdjęciu: uczestnicy akcji protestu przed prezydenturą.