…Symbolem ciemnoty politycznej, głupoty mas, symbolem krótkowzroczności, jakiegoś specyficznego chamstwa, ciasnoty nieprawdopodobnej, obłędu nieomal - niech służy fakt następujący: oto nad Wilnem, nad lotniskiem Porubanku, błyszczy czerwona gwiazda bazy sowieckiej. Straszliwy cień czerwonego terroru pada na życie, mienie i sumienie chrześcijańskiej ludności. Tymczasem ludność ta nie ma nic lepszego do roboty, jak tłuc się wzajemnie po własnych świątyniach, tłuc do krwi podczas modłów, spierając się o to - czy w kościołach katolickich śpiewane być mają pieśni w języku polskim, czy litewskim!!! Józef Mackiewicz. Prawda w oczy nie kole, 2002

Pieśni pogranicza po raz szesnasty Drukuj
Autor: Inf. wł.   
Sobota, 02 grudnia 2017

Dziś w Wileńskim Domu Oficerów po raz szesnasty wystartował festyn pt. „Paribio dainos" (Pieśni pogranicza), nie ograniczający się zresztą wyłącznie do sąsiadujących z naszym krajem kultur i narodów. Uczestnicy festynu sięgnęli  również do kultur regionalnych i melodii narodów bardziej odległych – wśród wykonawców znalazła się też czwórka Chińczyków, studiujących na Wileńskim Uniwersytecie Edukologicznym.

Dla najlepszych wykonawców indywidualnych i zespołów komisja juri pod kierunkiem prof. Tadasa Šumskasa przyznało nagrody i wyróżnienia.

W roli organizatora festynu  tradycyjnie wystapił Gervėčių klubas.

Na zdjęciach: uczestnicy festynu.

Film video: fragmenty koncertu festiwalowego.