…My, Wilnianie…(…) Tuśmy wrośli od wieków, w tę Ziemię Wileńską i nikt jej obrazu z serca nam wyrwać nie jest w stanie. I po największej nawet burzy, ci z nas, co się ostali, zdrowi czy ranni, z okopów, lasu czy piwnic, z zagranicy, czy tylko z domu, wrócimy do swej ziemi i będziemy ją orać. Józef Mackiewicz. Gazeta Codzienna, 1939

Minęło 5 lat od tragicznych wydarzeń w Garliavie Drukuj
Autor: Inf. wł.   
Środa, 17 maja 2017

Dziś minęło pięć lat od czasu, gdy uzbrojony oddział policji zaatakował bezbronnych mieszkańców w miasteczku Garliava pod Kownem, zabierając siedmioletnią Deimantė Kedytė u jej wieloletnich opiekunów - dziadków i siostry ojca  Neringi Venckienė.

Mimo wielu akcji, listów i próśb, skierowanych na ręce prezydent D. Grybauskaitė, społeczeństwo nie otrzymało żadnej odpowiedzi co się stało z dzieckiem i gdzie się ono znajduje. Wszystko więc wskazuje na to, iż akcja przemocy została wykonana na wskazanie D. Grybauskaitė, a jej wykonawcą był obecny premier Saulius Skvernelis.

Dziś grupa nieobojętnych obywateli, zgromadzonych na Placu S. Daukantasa przed prezydenturą, jeszcze raz zaznaczyła, iż oczekuje od władz informacji i prawdy o losach Deimantė Kedytė.

Na zdjęciu: uczestnicy akcji przez prezydenturą.

Film video: fragmenty akcji.