…Wobec zazębienia interesów międzynarodowych, nie ma już dziś miejsca na suwerenności państwowe starego typu. Jeżeli jakiś naród chce pozostać suwerennym, winien rozumieć, że taka możliwość istnieje jedynie przez integralne włączenie się do wolnego świata. …Musimy zdać sobie sprawę, że zachodzi wielki proces przejścia od dotychczasowego „adwokatowania” interesom narodowym, do „adwokatowania” interesom ludzkim. Józef Mackiewicz. Zwycięstwo prowokacji, 1962

Пришла весна… Drukuj
Autor: Redakcija   
Niedziela, 09 kwietnia 2017

Przed kilku dniami jeden z grupy osobników,  najwyraźniej nieużywających ani perfum francuskich ani wody kolonialnej, a tradycyjnie podróżujących na tylnym siedzeniu trolejbusu, głośno na cały pojazd w języku niepaństwowym radośnie oświadczył, że пришла весна. I na dowód tego wskazał palcem na ogromny  plakat za oknem trolejbusu, zachęcający do spożywania alkoholu w postaci piwa. Widocznie mając na myśli dobrą tradycję wileńską kilku ostatnich lat, kiedy to z przebłyskiem  pierwszych oznak nadejścia wiosny, stolica kraju jest powszechnie wyklejana  plakatami, reklamującymi alkohol.

W roku ubiegłym pik zachęcania do używania alkoholu przypadł, jak nam się zdaje, na czas obrad I Narodowego Kongresu Miłosierdzia, a dlatego uroczysta modlitewna procesja aleją Giedymina w dniu 8 maja poruszała się dosłownie w oparach reklamy alkoholowej.

Kiedy w roku bieżącym przypadnie pik reklamy napojów wyskokowych i jakim będzie stopień jej natężenie - tego jeszcze dokładnie nie wiemy. Ale ukazanie się pierwszych plakatów, zachęcających do spożywania alkoholu, jak nigdy dotąd, już w lutym w trakcie sejmowej dyskusji o potrzebie  zmniejszania alkoholizacji społeczeństwa, raczej wskazuje na to, iż możemy osiągnąć nowe, nieosiągalne przez inne narody, rekordy. Nie odrzucamy też myśli, iż gadanie o ograniczaniu reklamy i wychowaniu społeczeństwa w trzeźwości, po raz kolejny może skończyć się na gadaniu.

Inna rzecz, że utyskiwanie na nadmiar wiosenno – letniej reklamy alkoholu w stolicy kraju jest możliwie wyolbrzymione na tle pobliskiego miasta Nemenčinė w rejonie wileńskim, gdzie reklama i zachęcanie do picia taniego piwa odbywa się od lat na okrągło - dniem i nocą, wiosną, latem, jesienią i zimą. 

Zresztą, wiele wskazuje na to, iż czas tam zamarł od ponad ćwierć wieku, a ciekawostką postawy kierowników i urzędników tego rejonu oraz niemenczyńskiego starostwa stanowi fakt, iż usilnie i nieustanie działając w kierunku alkoholizacji społeczeństwa, przed kilku laty podjęli formalną decyzję o oddaniu się pod rządy Pana Chrystusa. Jak godzą w sobie te dwie diametralnie odmienne postawy – usilne spajanie i ogłupianie ludności oraz pokazową demonstrację głębokiej wiary katolickiej – tego widocznie nikt zrozumieć nie jest w stanie.

Na zdjęciach: tegoroczna reklama alkoholu w stolicy - w lutym i obecnie; stała ekspozycja reklamy alkoholu w Nemenčinė.