…Wobec zazębienia interesów międzynarodowych, nie ma już dziś miejsca na suwerenności państwowe starego typu. Jeżeli jakiś naród chce pozostać suwerennym, winien rozumieć, że taka możliwość istnieje jedynie przez integralne włączenie się do wolnego świata. …Musimy zdać sobie sprawę, że zachodzi wielki proces przejścia od dotychczasowego „adwokatowania” interesom narodowym, do „adwokatowania” interesom ludzkim. Józef Mackiewicz. Zwycięstwo prowokacji, 1962

O drogie, stare święto Kaziukowe! Drukuj
Autor: Informacja własna   
Niedziela, 26 września 2010

Wiecznie te same i wieczyście nowe…

Te same i wieczyście nowe…

Te same mrowie ludzi jak przed laty (…)

Czesław Jankwski. Na Łukiszki! Na Kaziukowy nasz tradycyjny kiermasz.

Kto nie był – niech żałuje. Bo tego jeszcze nie bylo od roku 1604, kiedy to w Wilnie zaingurowano kiermasze Kaziukowe. W odróżnieniu od lat minionych, gdy początek ciągu stoisk miał miejsce przy byłym Wileńskim Domu Towarowo-Przemysłowym Bracia Jabłkowscy, dziś stoiska wystawców rzemiosła ciągną w dwa rzędy przez całą aleję Gedymina od dawnego mostu na Zwierzyniec aż do Placu Katedralnego, by następnie wzdłuż Placu i obok Cielętnika minąć św. Annę, pomnik Adamowi Mickiewiczowi i dotrzeć aż do mostu na Wilence. Jak też ulicami Zamkową i Wielką aż do Ratusza.    

Wilno bez dwóch zdań jest dziś autentyczną niekwestionowaną europejską stolicą rzemiosła i tradycji ludowej.

Weronicia, moja życia,

daj mnie igła, daj mnie nicia,

a ja wezma serca swoja

i przyszyja tam, gdzie twoja.

Zapraszamy na kiermasz Kaziukowy w roku następnym.

{module zdjece_kaziuk_2010}

5 Marzec 2010