…Genezy koncepcji mojej skłonny jestem dopatrywać się w założeniach politycznych W. Ks. Witolda: obydwa państwa utworzyły wówczas związek, który upodobnić można do dwóch ludzi opartych wzajem plecami, a zwróconych twarzami w przeciwległe strony. Wielkie Księstwo Litewskie na wschód, Korona na zachód. W ten sposób każde z tych państw miało zabezpieczone tyły. Nic oczywiście nie stało na przeszkodzie, aby działać miały, zależnie od okoliczności, w jednym kierunku wspólnie. Józef Mackiewicz. Prawda w oczy nie kole, 2002

O drogie, stare święto Kaziukowe! Drukuj
Autor: Informacja własna   
Niedziela, 26 września 2010

Wiecznie te same i wieczyście nowe…

Te same i wieczyście nowe…

Te same mrowie ludzi jak przed laty (…)

Czesław Jankwski. Na Łukiszki! Na Kaziukowy nasz tradycyjny kiermasz.

Kto nie był – niech żałuje. Bo tego jeszcze nie bylo od roku 1604, kiedy to w Wilnie zaingurowano kiermasze Kaziukowe. W odróżnieniu od lat minionych, gdy początek ciągu stoisk miał miejsce przy byłym Wileńskim Domu Towarowo-Przemysłowym Bracia Jabłkowscy, dziś stoiska wystawców rzemiosła ciągną w dwa rzędy przez całą aleję Gedymina od dawnego mostu na Zwierzyniec aż do Placu Katedralnego, by następnie wzdłuż Placu i obok Cielętnika minąć św. Annę, pomnik Adamowi Mickiewiczowi i dotrzeć aż do mostu na Wilence. Jak też ulicami Zamkową i Wielką aż do Ratusza.    

Wilno bez dwóch zdań jest dziś autentyczną niekwestionowaną europejską stolicą rzemiosła i tradycji ludowej.

Weronicia, moja życia,

daj mnie igła, daj mnie nicia,

a ja wezma serca swoja

i przyszyja tam, gdzie twoja.

Zapraszamy na kiermasz Kaziukowy w roku następnym.

{module zdjece_kaziuk_2010}

5 Marzec 2010