…I wypuściłbym na Europę patrole mongolskich opryczników, aby nahajami z byczej skóry, strzegły wolności słowa, i nie dopuszczały przemocy jednego z tych słów nad drugim. Bo nie to wydaje mi się najważniejsze w życiu, jakie kto ma przekonania, a to jedynie - by każdy je mógł swobodnie wypowiadać. Józef Mackiewicz. Gdybym był chanem… Kultura, 1958

Pamięci Konstantego Kalinowskiego pod sztandarami państw Wielkiego Księstwa Litewskiego Drukuj
Autor: Inf. wł.   

Dziś, przypominając postać i bohaterską walkę w obronie wolności Ojczyzny Wincentego  Konstantego Kalinowskiego (2 lutego 1838 - 22 marca 1864),  Litewscy Białorusini z udziałem przedstawicieli litewskich organizacji oraz gości z Białorusi, Łotwy i Polski pochodem od miejsca więzienia do miejsca stracenia na Placu Łukiskim zaznaczyli  151 rocznicę śmierci Komisarza Pełnomocnego na Litwę w czasie Powstania Styczniowego. Konstanty Kalinowski był jednym z pierwszych działaczy niepodległościowych, który zaznaczył, iż Litwa i Białoruś mają prawo na narodowe samookreślenie.

„(…)Według niego, Litwa powinna (…) stanowić jednostkę odrębną, zgoła niezależną od Polski(…) . W myśl tej teorii, wchodząc do Komitetu Litewskiego, nie chciał przyjmować żadnych rozkazów z Warszawy, chciał, by ten Komitet rządził i kierował powstaniem samoistnie i w stosunku do Rządu Narodowego zajmował stanowisko władzy równej i nikomu niepodległej. „Nie można, wołał, powierzać przyszłych losów Litwy, tej głupiej kumoszce Warszawie" (Dzieje 1863 roku. Kraków, 1902).

Miłym akcentem tegorocznych uroczystości był udział w nich delegacji Łotyszy, co pozwoliło zobaczyć w jednym szeregu sztandary wszystkich państw, powstałych na terytorium historycznego Wielkiego Księstwa Litewskiego.  Ta symboliczna reprezentacja przyjaznych sobie państw i narodów Międzymorza świadczy, iż możliwie w przyszłości, jak przed wieki,  będą one znów pełniły misję stabilizacji europejskiej.

Na zdjęciach: uczestnicy uroczystości na ul. Wileńskiej i na Placu Łukiskim.

Filmy video: fragmenty uroczystości, poświęconych K. Kalinowskiemu.