…Zaszedł bowiem podczas ostatniej wojny ciekawy paradoks historyczny na terenie Wschodniej Europy. Od Petsamo po Morze Czarne, wszystko co było demokratyczne z pochodzenia, a więc narody chłopskie jak Białorusini, Ukraińcy oraz te państwa, które zdobyły sobie niezależność niejako „rękami czarnymi od pługa”, Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, uznały za wroga nr 1 - Związek Sowiecki. W jednolitym łańcuchu; jedynie „szlachecka” Polska i „kapitalistyczne” Czechy za wroga nr 1 uznały Trzecią Rzeszę, a z Sowietami zawarły przymierze. Józef Mackiewicz. O pewnej, ostatniej próbie i o zastrzelonym Bubnickim. Kultura, 1954

Dziś na Uniwersytecie Wileńskim rozpoczęła obrady międzynarodowa konferencja prawnicza pt. Dwadzieścia lat w Radzie Europy: wnioski i perspektywy (Dvidešimt Lietuvos Respublikos narystės Europos taryboje  metų: pamokos ir perspektivos). W otwarciu Konferencji wziął udział i wygłosił przemówienie sekretarz generalny Rady Europy, aktualny przewodniczący Norweskiego Komitetu  Noblowskiego, były premier Norwegii  Thorbjørn Jagland. Głos zabrali również ambasador Litwy w Radzie Europy Gediminas Šerkšnys oraz p.o. rektora Uniwersytetu Wileńskiego prof. Jūras Banys.


Zebrani na konferencji naukowcy, prawnicy, politycy i działacze społeczni wygłoszą szereg referatów i będą dyskutować nad wpływem Rady Europy na zmiany w systemie prawa naszego kraju, nad stanem praw człowieka i realizacji założeń Konwencji Praw Człowieka, o prawach mniejszości narodowych oraz walce z dyskryminacją i nietolerancją.

Oprócz tematów związanych z sytuacją na Litwie, uczestnicy konferencji wysłuchają przemówień gości, poświęconych Łotwie i Włochom.

***

Oprócz oczywistych pozytywnych przemian, które nastąpiły w naszym kraju w dziedzinie obywatelskich swobód i praw, trudno byłoby nie dostrzegać negatywnych zjawisk, które szczególnie jaskrawo uwidoczniły się w ciągu ostatnich lat w regionie wileńskim, gdzie mieszkańcy, naszym zdaniem,  są poddawani informacyjnemu terrorowi, nie mają możliwości do wolnego zrzeszania się i nie mogą korzystać ze swobody słowa.

Przypadki z Kowalczuk, Wesołówki i Bujwidz wyraźnie świadczą o prześladowaniu za przekonania, o nierównej walce poszczególnych obywateli z potężnym aparatem zarządzania i nacisku. Niedawne objęcie przewodnictwa w sejmowym Komitecie Praw Człowieka przez byłego przewodniczącego kołchozu „Przykazania Lenina” , w swoim czasie wyróżniającego się szczególnie niską kulturą i brakiem szacunku wobec ludzi – dopełnia i uwydatnia „obraz po bitwie” w dziedzinie praw człowieka i obywatela, ze szkodą dla tych ostatnich.

Zresztą nie sposób nie zauważyć, iż na całej Litwie praktycznie już nie ma autentycznych, działających i żywych organizacji, broniących prawa człowieka i obywatela. Coraz więcej jest natomiast takich, które „w ogóle” obserwują nasz kraj i piszą raporty „o stanie”, ale nigdy nie pomogą konkretnemu człowiekowi w konkretnej sprawie.

Wiele więc wskazuje, iż system ochrony praw człowieka i obywatela wymaga gruntownych  przemyśleń i zmian, aby przestał służyć rządzącym i urzędnikom, a zaczął być pomocny ludziom.

Wielowiekowa praktyka dowodzi, iż gmachy budowane od strony dachu, ale bez fundamentów - zazwyczaj nie wykazują się trwałością i funkcjonalnością. . .

Na zdjęciu: otwarcie Konferencji, przemawia Thorbjørn Jagland.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com