…Szczerość każdego pisarza mierzy się nie tylko tym, o czym pisze, ale i tym co przemilcza. Józef Mackiewicz. Niemiecki kompleks.  Kultura, 1956

Zaprogramowane zagrożenia Drukuj
Autor: Ryszard Maceikianec   
Piątek, 10 grudnia 2010

Prowokacja polityczna- to użycie najświętszych
symboli narodowych i najgłębszych
jego uczuć przeciwko narodowi.
Stanisław Mackiewicz (Cat).

22 listopada b.r., z udziałem marszałek Sejmu RL Ireny Degutienė, odbyło się spotkanie z przedstawicielami mniejszości narodowych oraz dyskusja o sposobach doskonalenia nauczania języka litewskiego. Problem ten zresztą dotyczy w zasadzie tylko szkół z polskim językiem nauczania, bowiem uczestniczący w spotkaniu Białorusini, Rosjanie i Żydzi od dłuższego czasu nauczają swoje dzieci języka litewskiego według  programu, który obowiązuje w szkołach z litewskim językiem nauczania.

Niestety, przedstawiciel Macierzy Szkolnej”, pomocnik prezesa ZPL oraz inni zabierający głos, najwyraźniej do spotkania  nie byli przygotowani, swoich propozycji nie przedstawili, nie mieli też zdania co do trzech wariantów doskonalenia nauczania języka litewskiego ( wariant łotewski, wariant polski oraz wariant wzmocnionego nauczania języka litewskiego wraz z dwoma przedmiotami, nauczanymi w języku litewskim), przedstawionych przez przewodniczącego Komitetu do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury Valentinasa Stundysa. Twierdzenie w kółko i od lat, żeby wszystko zostawić tak, jak było ( czyt. za czasów sowieckich) – trudno uznać za propozycję.

Jeżeli jednak władze przyjmą te „aby było tak, jak było” i w drodze wyjątku szkoły z polskim językiem nauczania będą nadal korzystać z okrojonego programu  języka litewskiego i literatury – będzie to programowy początek końca tego rodzaju szkół, które już dziś przegrywają w konkurencji ze szkołami z litewskim językiem nauczania.

CZYTAC DALEJ…
 
Wystawa, którą trzeba zwiedzić Drukuj
Autor: Informacja własna   
Wtorek, 23 listopada 2010

Otwarta 12 listopada b.r. w Pałacu Radziwiłłów wystawa „Wydarzenia Wielkiej Bitwy… Odsłony Grunwaldu” jest gremialnie oblegana przez zwiedzających. Mimo, że ta unikalna i niezwykle bogata ekspozycja będzie dostępna dla Wilnian i gości miasta  do 30 stycznia 2011 r., główny akcent - dioramę „Bitwa pod Grunwaldem“ pędzla Tadeusza Popiela i Zygmunta Rozwadowskiego, będzie można oglądać jedynie do 4 grudnia włącznie.

Informacja własna

 
Żyszkiewicz: Mackiewicz wiecznie żywy Drukuj
Autor: Zyszkiewicz   
Niedziela, 21 listopada 2010


Naród wyrasta z legendy. Czy Polacy potrzebują dziś bardziej trudnej prawdy czy idealizacji przeszłości dla pokrzepienia serc?

– Anatema rzucona przez komunistów wciąż obowiązuje. Książek autora „Kontry” właściwie nie ma w księgarniach. Patron naszej nagrody to w wolnej Polsce nadal pisarz-widmo, ale my trwamy – mówił Marek Nowakowski, podczas uroczystości ogłoszenia wyników 9. edycji Literackiej Nagrody im. Józefa Mackiewicza.

Przewodniczący kapituły wyraził ubolewanie, że w projekcie listy lektur, przygotowanym dla szkół polskich na Litwie przez tamtejszy resort edukacji, zabrakło książek pisarza tak ważnego i związanego z Wileńszczyzną, jak Mackiewicz, choć znalazło się miejsce dla m.in. Miłosza, Konwickiego, Białoszewskiego, Różewicza czy nawet Stasiuka. – Musimy na to barbarzyństwo zareagować – powiedział Nowakowski. 

CZYTAC DALEJ…
 
Wybrakowana lista polskich lektur na Litwie Drukuj
Autor: Grzegorz Eberhardt   
Niedziela, 14 listopada 2010

Grzegorz Eberhardt, rocznik 1950. Dziennikarz, filmowiec (dokumentalista), publicysta, prozaik. Autor dzieła „Pisarz dla dorosłych. Opowieść o Jozefie Mackiewiczu” (2008 r., Wyd. LENA, Wrocław). Przed kilku miesięcy ukazało się drugie wydanie w/w tytułu.

Na Litwie mieszka ok. 250 tys. Polaków, działa tam blisko sto polskich szkół ponadpodstawowych obejmujących swym nauczaniem 16 tysięcy uczniów. W tych dniach szybkimi krokami zbliża się ostateczny termin sformułowania przez litewskie Ministerstwo Oświaty listy lektur dla tych szkół. Dotąd obowiązuje ustalona w 1995 roku, zawierająca takie „kwiatki” jak dzieła L. Kruczkowskiego. Niestety, wygląda na to, że i w tej, zatwierdzanej wkrótce, bo już w grudniu br., znajdą się podobne pozycje. A na jej poprawienie będzie trzeba czekać kolejne naście lat. 

Oczywiście, nie dziwi zaistnienie na tej liście Mickiewicza czy Miłosza. Jednak za  kuriozum należy uznać wpisanie do owego kanonu… Olgi Tokarczuk, pisarki ewidentnie w swym charakterze skrajnej, jednoznacznie postmodernistycznej, a w dodatku z tamtymi, wileńskimi okolicami nie mającej nic wspólnego. Na liście nie znajdzie się natomiast Syrokomli, Orzeszkowej czy jakże ważnego w polskiej literaturze, ale i dla historii Kresów, Józefa Mackiewicza. Nazwisk tych nie znajdzie się także w wykazach list pobocznych, jak np. na liście zatytułowanej „Człowiek w wirze historii”. Znajdujemy tu nazwiska Bułhakowa, Haska, Kapuścińskiego, Orwella, ale autora „Nie trzeba głośno mówić” nie wyczytamy! Nie znajdziemy Karola Wędziagolskiego, Michała Pawlikowskiego. Na inne listy lektur, uzupełniających, potrafiono wpisać Szczypiorskiego, Terakowską, Huelle’go, Barańczaka ale nie, np., wspominaną już, Orzeszkową.

CZYTAC DALEJ…
 
Paweł Zyzak laureatem nagrody im. Józefa Mackiewicza Drukuj
Autor: INTERIA.PL/PAP   
Niedziela, 14 listopada 2010

Paweł Zyzak został tegorocznym laureatem Nagrody Lietrackiej im. Józefa Mackiewicza. Nagrodzono go za książkę "Lech Wałęsa. Idea i historia".

Pawel ZyzekKsiążka "Lech Wałęsa. Idea i historia" jest oparta na obronionej w czerwcu 2008 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim pracy magisterskiej Zyzaka. Jej promotorem był dr Andrzej Nowak - redaktor naczelny krakowskiego miesięcznika "Arcana". Książka została wydana przez wydawnictwo Arcana. Autor napisał w niej m.in., że były przywódca Solidarności był agentem SB i w czasach młodości miał nieślubne dziecko. Publikacja wzbudziła wiele kontrowersji.

Lech Wałęsa skrytykował książkę i zapowiedział m.in., że jeśli instytucje państwowe ostatecznie nie wyjaśnią zarzutów o jego agenturalne związki z SB, zrezygnuje z udziału w uroczystościach rocznicowych, odda nagrody, a nawet wyjedzie z kraju. Z kolei naukowcy zarzucali autorowi książki m.in., że nie powołuje się na udokumentowane źródła, co powinno być wymogiem pracy naukowej. Po publikacji minister nauki Barbara Kudrycka złożyła wniosek do Państwowej Komisji Akredytacyjnej o kontrolę na Wydziale Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, który potem wycofała. Maciej Urbanowski z jury nagrody Mackiewicza powiedział, że książka Pawła Zyzaka doskonale wpisuje się w kontekst motta nagrody, cytatu z Józefa Mackiewicza: "Jedynie prawda jest ciekawa".

CZYTAC DALEJ…
 
List do prezydenta RP Bronisława Komorowskiego Drukuj
Autor: Ryszard Maceikianec   
Sobota, 06 listopada 2010

Wilno, 25 października 2010 roku
Pan Bronisław Komorowski, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Do wiadomości: Lietuvos Respublikos Prezidento kanceliarija

 Szanowny Panie Prezydencie 

Przed laty miałem zaszczyt poznać Pana w czasie składania wieńców w podwileńskich Ponarach, a później pisałem o zakorzenionej na Litwie Pana Rodzinie w wydawanym w Wilnie piśmie. W związku z powyższym pozwalam sobie zwrócić się do Pana ze względu na narastanie potoku negatywnej informacji o Litwie, upowszechnianej przez środki masowego przekazu i oficjalnych przedstawicieli Polski, jak też przez pisma i radio, działające na Litwie, a utrzymywane z budżetu państwa, któremu Pan przewodzi. Tym bardziej, że ta informacja nie wiele ma wspólnego z prawdą i rzeczywistością i jest upowszechniana na zasadzie półprawdy, czyli mówiąc słowami autora Witezia w tygrysiej skórze – jako najobrzydliwszego kłamstwa.

Jesteśmy obywatelami Litwy i nie jest naszą sprawą oceniać poczynania Polski … gdyby one nie rzutowały na losy państwa, którego jesteśmy obywatelami, i  bezpośrednio nasze losy -  litewskich Polaków.

Bowiem popieranie osób z półświatka, powiązanych z byłymi strukturami sowieckimi oraz stawianie ich za wzór „polskości” do naśladowania uniemożliwia jakikolwiek poważny dialog ze środowiskiem litewskim i spycha nas na margines społeczny. Ten, który dziś ma szczególne poparcie u polskich władz – jeszcze przecież zupełnie niedawno urządzał pogromy na polsko – litewskim pograniczu, a Polskę mianował nie inaczej jak „bandyckim krajem”. Takie wzory Polakom litewskim i Litwinom były i są nie do przyjęcia.

Inny przykład. Po objęciu stanowiska ambasadora RP w Wilnie przez pana Janusza Skolimowskiego, wychowanka Moskiewskiego Instytutu Sowieckiej Dyplomacji pod naciskiem Polski dokonano „synchronizacji” z kierownictwem Związku Polaków na Litwie, faktycznie wyznaczając na stanowisko prezesa osobę, będącą wychowankiem Moskiewskiej Akademii Politycznej przy KC KPZR, a na jego zastępcę – założyciela prosowieckiej i anty litewskiej organizacji „Jedinstwo”. Proszę więc sobie wyobrazić jaki dziś szanujący siebie  Litwin czy Polak litewski zechce nawiązać kontakt z takim ambasadorem i takim Związkiem? Tym bardziej, gdy Pana tragicznie zmarły poprzednik upowszechnił wiadomość, iż aktualny ambasador RP na Litwie powinien być jak najprędzej odwołany, bo jest powiązany z osobą, której ekstradycji domaga się Polska w związku z zabójstwem komisarza Papały?

CZYTAC DALEJ…
 
Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał Drukuj
Autor: Ryszard Maciejkianiec   
Sobota, 25 września 2010
W związku z omawianiem w  Sejmie RL  projektu Ustawy o oświacie, kilku przewodniczących komitetów rodzicielskich ze szkół z polskim językiem nauczania wystosowało do Ministerstwa Oświaty i Nauki Litwy oraz innych instytucji pisma, w których szczególnie się akcentuje, żeby w żadnym wypadku nie doskonalić i nie podnosić poziomu nauczania języka litewskiego i literatury, oby wszystko było bez zmian.

Z wielkim smutkiem przychodzi się dowiadywać o takiej zorganizowanej kampanii politycznej na szkodę dzieci ze szkół z polskim językiem nauczania, tym bardziej, gdy z inspiracji partii biorą w tym udział niektórzy rodzice,  komplikujący i utrudniający przyszłość własnych dzieci i wnuków.

Wiadomo, że języka najlepiej się uczyć w latach szkolnych, bo właśnie wtedy umysł jest szczególnie chłonny, a doskonała znajomość każdego języka, a tym bardziej urzędowego – to dowód poziomu kultury człowieka, to ułatwienie nawiązywania współpracy i kontaktów międzyludzkich, to wyższa konkurencyjność na rynku pracy i lepsza perspektywa życiowa.

Dlatego nawet niewykształceni rodzice dobrze rozumieją i właściwie doceniają potrzebę doskonalenia nauczania języka litewskiego i w cztery oczy, bez partyjnych nadzorców i agentów twierdzą, że popierają zmiany. I jest to jeszcze jeden dowód niezwykle  głębokiej okupacji środowiska polskiego w regionie wileńskim, jak też wynik swoistego jednostronnego terroryzmu informacyjnego w tym terenie. I raczej niespotykany przykład, kiedy to otwarcie działa się na szkodę własnych dzieci, bojąc się nawet o podanie głosu czy publicznego gestu w ich obronie. Czegoś podobnego nie spotyka się nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach egzystencji ludzkiej!

CZYTAC DALEJ…
 
Konflikt jako metoda rządzenia Drukuj
Autor: Ryszard Maceikianec   
Niedziela, 24 października 2010

Ostatnio w środkach masowego przekazu co i raz wymieniana jest początkowa szkoła w Werusowie w rejonie wileńskim w kontekście konfliktu, który zainicjowały władze rejonu wileńskiego z zespołem pracowników i rodziców powyższej szkoły.

Samorząd rejonu wileńskiego, większościowo rządzony od lat przez działaczy Akcji Wyborczej i dlatego najwidoczniej będący zdania, że nie musi się liczyć z opinią ludzi, niespodziewanie doczekał się nieposłuszeństwa przy próbie wykonaniu decyzji o zamknięciu tej dwujęzycznej litewsko – polskiej szkółki. Rodzice 17 dzieci wraz z nauczycielkami i personelem technicznym uważając, iż dzieje się im krzywda, zwrócili się do sądu, prosząc o uchylenie decyzji o likwidacji szkółki, przytaczając jako argument fakt, że podobne placówki z mniejszą ilością dzieci zostały jednak zachowane. Aktualnie sprawa jest w trakcie rozpatrywania w sądzie administracyjnym.

A tymczasem nie dając za wygraną awepelowski samorząd co i raz nasyła liczne komisje i sprawdzających, poszukują argumentów na uzasadnienie błędnej decyzji. Dla kilku nauczycielek szkółki takie naloty sprawdzających sprawiają nie lada kłopot, uniemożliwiając normalną działalność dydaktyczną. Kierowniczka wydziału oświaty nawet nie ukrywa, iż solą w oku awepelowskich działaczy jest litewsko – polska dwujęzyczność tej szkółki, która z tego powodu nie jest traktowana jako „swoja”. Zresztą mając w ręku środki masowego przekazu każdy konflikt można przedstawić w wygodny dla siebie sposób, a wobec zbliżających się wyborów awepelowska prasa i działacze dosłownie żerują w podobnych sytuacjach, serwując dla nie rozeznanej ludności nie sprawozdania o zmarnowanych latach okresu swoich rządów, a rzekome zagrożenia ze strony Litwinów. Z ich winy wynikły konflikt dobrze wpisuje się w ten obłędny scenariusz.

Natomiast ze źródeł nie związanych ze szkołą, dotarła do nas informacja, iż jeden z byłych kacyków kołchozowej nomenklatury, należący bo najbliższej świty lidera Akcji, ma w zamiarze przejęcie tego z niezwykłą troską uporządkowanego pałacyku z końca XIX wieku. I dlatego przede wszystkim trzeba zamknąć szkółkę, a dzieci skierować do odległego Niemenczyna.

Miejmy jednak nadzieję, iż sprawiedliwość zwycięży, a kolejne i kolejne konflikty coraz bardziej uwidocznią rzeczywiste oblicze Akcji Wyborczej, którą już dawno należałoby traktować jako ciężką chorobę lokalnego społeczeństwa, utrzymywanego przy życiu i w posłuszeństwie przy pomocy morfiny taniego nacjonalizmu.

Ryszard Maceikianec

Na zdjęciu: grono pedagogiczne szkółki; gmach szkółki. .

 
Dotarli do Morza Czarnego Drukuj
Autor: Informacja wlasna   
Poniedziałek, 18 października 2010

Konie

Wczoraj, 15 października po 38 dniach podróży jeźdźcy z Litwy dotarli do Czarnego Morza i napoili w nim konie. Tego czynu dokonało siedmiu mężczyzn i dwie kobiety. Wykąpali się jeźdźcy, wykąpano koni, wykąpał się też towarzyszący wyprawie pies.
W ten sposób została potwierdzona historyczna legenda o tym, ze w Czarnym Morzu Wielki Księżnę Witold poił konie. Udana wyprawa dowiodła też, iż historyczna litewska rasa koni zwana „żemajtukami”, jest godna uwagi.

***

W sobotę, 23 października b.r.jezdzcy na gorze zamkowej uczestnicy konnej wyprawy ze Starych Trok do Morza Czarnego byli uroczyście powitani na Górze Gedymina (Zamkowej) w Wilnie.

 

(r.m.)

16 Październik 2010

 

 
<< pierwsza < poprzednia 131 132 133 134 135 136 137 138 następna > ostatnia >>

Strona 137 z 138

Wsparcie

Parama

Logo Fundacji

Konstitucijos reforma

Konstitucijos reforma
Ekspertai

Tiesos

BMK

Statystyka

stat4u
Odsłon : 3572137
Naszą witrynę przegląda teraz 1159 gości