Prawda jest nieznana, i prawdopodobnie, w obecnym stanie rozwoju gatunku ludzkiego, nigdy poznana nie będzie. Natomiast to, co stanowi najwznioślejszą cechę tego gatunku, to przyrodzony pęd do poszukiwania prawdy. Ten pęd świadczy o “uduchowieniu" naszego gatunku, wyrażonym w jego - kulturze, wszelkie zatem warunki zewnętrzne, ustroje państwowe, czy idee, wzbraniające lub tylko ograniczające prawo do poszukiwania prawdy, stają się automatycznie wrogami kultury ludzkiej. Józef Mackiewicz. Gdybym był chanem… Kultura, 1958

Czy izolowanie Litwy jest możliwe? Drukuj
Autor: Piotr A. Maciążek   
Czwartek, 04 kwietnia 2013

Polska prowadzi coraz aktywniejszą politykę w strategicznym obszarze Morza Bałtyckiego. Jej nadrzędnym celem jest konsolidacja polityczna, energetyczna i wojskowa państw od Norwegii po Węgry, które będą w stanie skuteczniej stawić czoła przemianom jakie zachodzą w przestrzeni postsowieckiej. Istotną przeszkodą w tej strategii może okazać się stan naszych relacji z pozoru niewielką Litwą, która jest elementem szwedzkich i polskich projektów międzynarodowych i posiada niebagatelny wpływ na politykę realizowaną wobec Obwodu Kaliningradzkiego.

W poniedziałek 11 marca br. premier Donald Tusk wyląduje w Tallinie, gdzie spotka się z szefem estońskiego rządu Andrusem Ansipem oraz prezydentem Estonii Toomasem Ilvesem. Pochylając się nad znaczeniem tego wydarzenia trzeba uświadomić sobie przede wszystkim to, że jest ono „wierzchołkiem góry lodowej” obejmującej w ostatnim czasie liczne wizyty zagraniczne, konsultacje na szczeblu ministerialnym oraz parlamentarnym pomiędzy Polską, Łotwą i Estonią. Intensyfikacja wzajemnych relacji trwa w najlepsze od czasu ogłoszenia dokumentu „Priorytety polskiej polityki zagranicznej 2012-16”, który nakreślił maleńkie republiki jako potencjalny kierunek poszerzenia formatu Grupy Wyszehradzkiej.


Wymienia on także Litwę, jednak do tej pory znajdowała się ona na uboczu zacieśniających się więzi pomiędzy całym regionem a Rzeczpospolitą. Wydawało się, że coś w tym względzie zmieni nowy litewski rząd, w ramach którego funkcjonuje polska partia polityczna, a później wizyta szefa MSZ RL Linasa Linkieviciusa i premiera Algirdasa Butkieviciusa nad Wisłą. Dziś wiele wskazuje jednak na to, że był to „fałszywy świt” a wypowiedź ministra Radosława Sikorskiego dotycząca konieczności dokonania wyboru przez Wilno jednego z dwóch projektów (gazociągu Warszawa- Kłajpeda lub terminalu LNG w Kłajpedzie) na nowo podgrzała dotychczasowe animozje.

Projekt pozyskania do polskich planów politycznych maleńkich republik nad Bałtykiem stanął więc przed istotnym pytaniem - czy wciągnięcie Łotwy i Estonii w orbitę własnych wpływów jest możliwe przy jednoczesnym izolowaniu Litwy? Wiele wskazuje na to, że w perspektywie krótkookresowej tak. Projekt bałtyckiego terminalu LNG pokazał, że kraj nad Niemnem dzięki własnym decyzjom i złej komunikacji z partnerami regionalnymi popada w samoizolację. Asertywne nastawienie Polski było jedynie elementem szerszej układanki, na którą składa się m.in. połączeniem elektroenergetycznym ze Skandynawią, czy baza Baltic Air Policing w Szawlach (estońskie zabiegi o przeniesienie jej do Amari są nadal niezwykle intensywne, w lutym kwestię tą poruszył w rozmowie z ministrem Siemoniakiem jego estoński odpowiednik).

W dłuższej perspektywie złe relacje z Wilnem mogą jednak rzutować na dobrze rokujący proces integrowania się Grupy Wyszehradzkiej z krajami NB8 (nordyckimi i bałtyckimi). I choć ten niewielki kraik o potencjale Opolszczyzny wydaje się dziś nie istotny dla strategii opracowywanych na Szucha to jednak jego wypływ również na kwestie takie jak np. spójna polityka wobec Obwodu Kaliningradzkiego wydaje się niebagatelny. A jest to jedno z wielkich wyzwań, które stoi dziś przed Polską obok Partnerstwa Wschodniego w najbliższym, nieunijnym sąsiedztwie…

10 marca 2013 r.

http://politykawschodnia.pl/index.php/2013/03/10/czy-izolowanie-litwy-jest-mozliwe/