…Symbolem ciemnoty politycznej, głupoty mas, symbolem krótkowzroczności, jakiegoś specyficznego chamstwa, ciasnoty nieprawdopodobnej, obłędu nieomal - niech służy fakt następujący: oto nad Wilnem, nad lotniskiem Porubanku, błyszczy czerwona gwiazda bazy sowieckiej. Straszliwy cień czerwonego terroru pada na życie, mienie i sumienie chrześcijańskiej ludności. Tymczasem ludność ta nie ma nic lepszego do roboty, jak tłuc się wzajemnie po własnych świątyniach, tłuc do krwi podczas modłów, spierając się o to - czy w kościołach katolickich śpiewane być mają pieśni w języku polskim, czy litewskim!!! Józef Mackiewicz. Prawda w oczy nie kole, 2002

Historia
220. rocznica powołania Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczpospolitej Obojga Narodów Drukuj
Autor: Inf.wł.   
Czwartek, 16 czerwca 2011

Dziś w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Litwy pod przewodnictwem wiceministra Evaldasa Ignatavičiusa odbyła się dyskusja pt. „O tradycji dyplomacji WKL w kontekście współczesnej dyplomacji”. Była ona poświęcona 220. rocznicy powołania Ministerstwa Spraw Zagranicznych

Rzeczpospolitej Obojga Narodów, którym kierował kanclerz Litwy Joachim Chreptowicz. Zebrani dyskutowali o sytuacji politycznej Litwy w drugiej połowie XVIII wieku, o znaczeniu powołania ówczesnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, o osobowości Joachima Litawra Chreptowicza i dyplomaty Michała Kleofasa Ogińskiego.

CZYTAC DALEJ…
 
Wystawy, które trzeba zwiedzić Drukuj
Autor: Inf. wł.   
Niedziela, 12 czerwca 2011

W Wilnie, w Narodowej Galerii Sztuki (www.ndg.lt) do 28 sierpnia trwa wystawa pt. Pomniki, których już nie ma. Przechadzka po Wilnie. Zwiedzający mogą obejrzeć ponad 100 zdjęć, szkiców, projektów od końca XIX wieku do dziś. Świetnym uzupełnieniem tematu są nagrania z różnych okazji, które miały miejsce w Wilnie i które można obejrzeć na monitorach.

Są tu zdjęcia znanych fotografów jak Jana Bułhaka, Stanisława Fliberte Fleury, Józefa Czechowicza, Leona Butkowskiego i innych.

Znaczący fragment wystawy stanowią nieznane społeczeństwu projekty pomnika Adamowi Mickiewiczowi - Xawerego Dunikowskiego, Henryka Kuny, Antoniego Madeyskiego, Tadeusza Tołwińskiego, Czesława Przybylskiego, Leonarda Miszkińca oraz zrealizowany Zbigniewa Pronaszki. Tu można też obejrzeć uroczystości, związane ze wznoszeniem w Wilnie pomników

CZYTAC DALEJ…
 
Poświęcone Janowi i Mieczysławowi Karłowiczom Drukuj
Autor: Inf. wł.   
Wtorek, 24 maja 2011

  Dziś w Instytucie Języka Litewskiego w Wilnie uroczyście obchodzono 175 rocznicę urodzin Jana Karłowicza – etnografa, muzykologa, językoznawcy, badacza języka litewskiego  i folklorysty, oraz 135 rocznicę urodzin jego syna, Mieczysława Karłowicza, kompozytora i dyrygenta, autora „Rapsodii litewskiej”, późniejszego taternika, fotografika i publicysty.

CZYTAC DALEJ…
 
Słowo się rzekło, kobyła u płotu Drukuj
Autor: zh   
Niedziela, 22 maja 2011

Te znane staropolskie przysłowie jest dotychczas używane dla podkreślenia, że dane słowo, bez względu na późniejsze okoliczności, powinno być dotrzymywane. A opis anegdoty, która to dała podstawę do zaistnienia przysłowia,  po raz pierwszy został zapisany przez Wacława Potockiego jako Mazur z kobyłą w zbiorze Iovialitayes opublikowanym w odległym 1747 roku, której głównymi bohaterami są szlachcic Jakub Zaleski,  król Jan III Sobieski i kobyłka. 

CZYTAC DALEJ…
 
Czy Czesław Okińczyc przyzna się do winy? Drukuj
Autor: Ryszard Maceikianec   
Niedziela, 15 maja 2011

                  Za uczciwego polityka uważam tylko takiego, który w swojej publicznej działalności przyznaje się do popełnionych błędów, koryguje swoje tezy w miarę narastania wiadomości i doświadczenia zaczerpniętego z rzeczywistości. Józef Mackiewicz. Prawda w oczy nie kole, 2002

Jak już odnotowaliśmy w publikacji pt. Ocena stosunków między Litwą a Polską, spotkanie przy okrągłym stole w Centrum Badań Europy Wschodniej miało ten niesmaczny akcent, że uczestniczący w spotkaniu Czesław Okińczyc  bezceremonialnie wystawiał cenzurki i negatywne oceny politykom i działaczom, w tym przewodniczącej  Sejmu RL Irenie Degutienė oraz niżej podpisanemu, kilkakrotnie  podkreślając rzekomo wyjątkowe zasługi własne, po raz kolejny mijając się z prawdą,  demonstrując intelektualną zapaść oraz te daleko idące zepsucie, wynikające z wieloletniego bycia u władzy i bezkarności.  Uczestniczący w konferencji prezydent Valdas Adamkus, minister spraw zagranicznych Audronius Ažubalis oraz inni politycy, historycy i działacze wyglądali niezwykle skromnie na tle buńczucznie zachowującego się Cz. Okińczyca.

CZYTAC DALEJ…
 
Nad Gawią Drukuj
Autor: Inf. wł   
Niedziela, 27 marca 2011

W dziale Białoruś Czytelnik ma możność zapoznać się z treścią książki Kazimierza Niechwiadowicza „Nad Gawią”, innymi publikacjami tego autora oraz niezwykle obszernym materiałem zebranym przez niegdyś dziesięciomiesięcznego ekspatrianta z Sobotnik na Grodzieńszczyżnie z roku 1958, który obecnie mieszka w Poznaniu.

CZYTAC DALEJ…
 
Polska polityka wschodnia w ujęciu paryskiej „Kultury”, na przykładzie publicystyki Juliusza Mieroszewskiego Drukuj
Autor: Anna Siwik   
Piątek, 25 marca 2011

Paryska „Kultura" należała do tych nielicznych pism wydawanych na emigracji, które podjęły trud wypracowania niezależnej polskiej myśli politycznej, wolnej od fobii i historycznych uprzedzeń. Linia polityczna to nie dogmat - pisali publicyści „Kultury”1. Takie podejście nie przysporzyło miesięcznikowi entuzjastów wśród polskich ośrodków politycznych na emigracji, podtrzymujących koncepcję „państwa na wygnaniu" i nieskorych do odejścia od tradycyjnego myślenia o sprawach Polski. Wybitnym publicystą politycznym kształtującym owo polityczne myślenie był Juliusz Mieroszewski2, który zadebiutował na łamach „Kultury" w 1949 r. recenzją książki Emery Evesa The Anatomy of Peace, ostatni tekst -List do czytelników, ukazał się w 11 numerze „Kultury" w 1975 r.

CZYTAC DALEJ…
 
Obserwacje z USA. Zakrwawiona ziemia Drukuj
Autor: Andrzej Targowski   
Czwartek, 10 marca 2011

 Świetna książka BLOODLANDS, Europe Between HITLER i STALIN pióra Timothy Snydera, amerykańskiego historyka z Uniwersytetu Yale podejmuje się porównać reżimy Stalina i Hitlera. Co dla wschodnich europejczyków jest szalenie ważne, bowiem doświadczyliśmy na swojej skórze ich „sprawność.” Pomimo upływu ponad 90 lat od Rewolucji Bolszewickiej dowiadujemy się coraz to nowych faktów o tych reżimach. Zwłaszcza o reżimie stalinowskim. Bowiem w czasach PRL trudno było dociekać zbrodni stalinizmu, a i w III RP tematyka ta nie jest podnoszona przez polskich historyków. Pomimo funkcjonowania dwóch wyspecjalizowanych instytucji IPN I Wspólnoty Polskiej.

CZYTAC DALEJ…
 
Iwona Hofman „Ogłoszę się Litwinem". O programie wschodnim Jerzego Giedrojcia Drukuj
Autor: Iwona Hofman   
Wtorek, 25 stycznia 2011

Przekornie wyrwana z kontekstu fraza - „ogłoszę się Litwinem"1) - zasługuje na umieszczenie w tytule, gdyż objaśnia złożoną ideę państwa oraz szczególny rodzaj patriotyzmu cechujący założyciela  Instytutu Literackiego w Paryżu. Jerzy Giedroyc mówił o sobie, że, „jest Polakiem drugiego piętra", czyli spadkobiercą tradycji Rzeczypospolitej Obojga Narodów, świadomym współczesnej roli Polski w Europie Wschodniej.2) Jerzy Kłoczowski interpretował to wyznanie w kontekście tzw. programu wschod niego „Kultury", pisząc m.in.: „Ta tradycja nowocześnie odczytana przez człowieka, który, nie zapominajmy, sam pochodził z największego obok Jagiellonów rodu Wielkiego Księstwa Litewskiego, polega na tym, że mamy dobre stosunki z sąsiadami, rozwijamy je, pozostając w pełni sobą, i w ten sposób stabilizujemy naszą pozycję w świecie i pozycję Europy. Jedną z najbardziej trudnych decyzji było powiedzenie, iż dla dobra sprawy, dla większego dobra oddajemy Lwów Ukrainie, a Wilno Litwie. To była jego strategia polityczna i zasługa".3) Warto w tym miejscu dodać, nieco wyprzedzając zasadniczy wywód, iż ogłoszenie tej koncepcji nie było łatwe osobiście także dla Jerzego Giedroycia, który utracił w Mińsku Litewskim swoją, jak to określił „bliższą ojczyznę". Jednakże nad argumentami uczuciowymi przeważył pragmatyzm powojennej sytuacji geopoli tycznej. 4)

CZYTAC DALEJ…
 
Zbigniew S. Siemaszko. Polska kultura i emigracja Drukuj
Autor: Zbigniew S. Siemaszko   
Poniedziałek, 24 stycznia 2011

Przed wojną
Będąc uczniem gimnazjum, czytałem z zainteresowaniem wileńskie „Słowo". W jednym z artykułów Stanisław Mackiewicz (Cat) twierdził, iż Polacy i Czesi nie mogą dojść do porozumienia dlatego, że polska kultura jest szlachecko-elitarna, a czeska ludowo-chłopska. Pisał on, że uprzednio kultura czeska była również szlachecko-elitarna, ale na początku wojny 30 letniej, w bitwie pod Białą Górą, w listopadzie 1620 r. armia katolicka Habsburgów pokonała armię protestancką, do której należała szlachta czes ka. Na skutek tej porażki Czechy przestały być samodzielnym królestwem, straciły całą elitę i ogromną ilość ludzi, a czeska kultura uległa zmianie i stała się kulturą ludową.


Natomiast w Polsce, pomimo tragedii rozbiorów, kultura szlachecka dominowała nadal, aż do okresu II wojny światowej.

CZYTAC DALEJ…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 następna > ostatnia >>

Strona 8 z 9