…Społeczeństwo dojrzałego narodu winno być jak rozwarty szeroko wachlarz. Niewątpliwie tak. Dodałbym od siebie, że im więcej ponad 180 stopni rozwarcia tego wachlarza, tym więcej świadczy o dojrzałości, dynamice, a więc i bogactwie myśli społeczeństwa. Podczas gdy zwinięty w mocnej garści robi wrażenie raczej krótkiej pałki.  Józef Mackiewicz. Kompleks niemiecki. Kultura, 1956

Pod wileńskim niebem Drukuj
Autor: Zofia Zdanowicz   
Niedziela, 26 września 2010

Zofia Zdanowicz

Wiem, że nie tworzę arcydzieła, lecz mi bardzo pilno,
Tym, którzy nigdy nie widzieli, zbliżyć moje Wilno.
Jakże chciałabym otoczyć to miasto złotym murem
I zaprosić wszystkie słowiki, by śpiewały chórem
Drogi turysto! Jeżeli masz tylko zdrowe nogi
I trochę ochoty - zapraszam ciebie w Wilna progi.

Jeżeli nie znacie Wilna, to tego nie wiecie,
Że to jest najbardziej urocze miasto na świecie.
A więc jakiemiż ja dzisiaj mam przemawiać słowy,
Aby cię godnie sławić grodzie Giedyminowy?
Tysiące krzyży błyska, gdy wstają ranne zorze,
I tyle dzwonów śpiewnie bije o porannej porze.
Wilno moje, coś wyrosło pośród wzgórz w dolinie,
Przez którą błękitna Wilia i Wilenka płynie.
Białe miasto! Jakżeś malowniczo umieszczone!
Takie piękne, w którąkolwiek byś się zwrócił stronę
Otaczają cię uroku pełne okolice:
Góry Ponarskie, Karolinka, Zakret i dzielnice,
Jak Werki, Trynapol, Pośpieszka i Tuskulany,
(Kiedyś park tam był piękny, dziś już nie zachowany).
Dalej są góry Szeszkinie, Kalwaria, Wyszary
I Rowy Sapieżyńskie, podziwiane bez miary,
Kochali je Filareci i w święta tam bywali,
Oraz słynne "majówki" tam zwykle urządzali.
A dalej Wirszuppa, przez Zygmunta darowana
Najdroższej Barbarze, w cenne drzewa przyodziana.
Gdzie białe łabędzie pływały po Wilii toni,
Oraz dzikiego zwierza podczas łowów król gonił.
A teraz Popowszczyzna i prześliczne Zarzecze,
Bokiem którego bystra Wilenka z góry ciecze.
Wspaniałe wzgórza Belmontu i piękne Popławy,
Tu słynny trakt Batorego z bitew pełnych sławy.
A zaraz za Wilenką Subocz i już przed nami
Bakszta znana z jamy bazyliszka przed wiekami.
Stąd blisko do starej Kossy, gdzie wciąż szumią drzewa
I do wtóru swe trele chór ptaków wdzięcznie śpiewa.
Jakież miasto się szczyci takimi widokami,
Pośród pagórków zielonych, pociętych rzekami?
Gdzie jeziora zielone lub błękitne jak nieba?
Aby to wszystko docenić - umieć patrzeć trzeba.
Każda strona pięknem lub baśnią wędrowca zachwyci.
Żadne nowoczesne miasto tym się nie poszczyci. (...)

Nasz Czas

Poprawiony: Czwartek, 07 października 2010