…Do Mackiewicza nikt nie chciał się przyznać i dlatego, że taki literacko zacofany, i dlatego, że okropny reakcjonista, ale czytali, aż im się uszy trzęsły. Pośród znanych mi polskich literatów nikt tak nie pisał. Szlachcic szaraczkowy, jak go nazwałem, z tych upartych, wzgardliwych, zaciekłych milczków, pisał na złość. Na złość całemu światu, który czarne nazywa białym i nie ma nikogo, kto by założył veto. I właśnie w tej pasji jest sekret jego stylu. Czesław Miłosz. Kultura,  1989

Do Wilna Drukuj
Autor: Kazimiera Iłłakowiczówna   
Niedziela, 26 września 2010

Kazimiera Iłłakowiczówna

 

O miasto, twoje mury dziecku nie były przychylne!

Pamiętam nędzę naszą na jakimś poddaszu w Wilnie

I ciężką matki chorobę, i nudne gderanie niańki,

i cerkwi nad miastem kopuły jak kolorowe bańki,

generalskie srogie wąsiska, kozackie czerwone lampasy...

...Surowe, ubogie dzieciństwo, dalekie, dalekie czasy...

 

Któż ziarnka piasku policzy sypiące się z urwisk nad Wilią!

Tyle ubiegło dni różnych, godziny i ludzie się mylą:

grób ojca w ziemię zapadły bez żadnych ludzkich wspominek,

grób drugi pod sosną wyniosłą śród Radziwiłłowskich Dubinek...

Zgłuchł żal i krzywda zasnęła, i przeszłość osnuła zielskiem

te groby nie połączone, te groby rodzicielskie.

 

O miasto moje, nie znane mi twoje widnokręgi.

Oglądam tylko obrazy i czytam o tobie księgi:

lasy cię obstąpiły, wilczyska ciebie obległy,

wysokie wieżyce kościołów twoich pod niebo wybiegły,

chmury nawisły nisko, z dzwonami kościołów się mierzą,

i północ chłodna nad tobą o każdej godzinie leży.

 

Ja, która nie mam domu ani stałego osiedla,

widzę cię myślą czasami śród twoich dębów i jedli.

Jak ktoś osierocony wspomina daleką familię,

tak ja cię - dalekie -wspominam, i Górę Trzykrzyską i Wilię,

i myślę jak ktoś wygnany, czyje przepadło i miano:

a gdyby tam powrócić-jakby mnie też spotkano?

 

Ja, która nie mam domu, pytam cię, stary grodzie,

jak mi to moje sieroctwo twoje twarde serce nagrodzi?

Jakim przemówisz słowem, zanim się z żalu rozpłaczę

i przypadnę do zimnej twej piersi, i krwi mojej krzywdę przebaczę,

i przebaczę dwa groby zapadłe, nieznane i rozłączone?...

O Wilno nieznajome, o Wilno moje rodzone...

 

Nasz Czas

Poprawiony: Czwartek, 07 października 2010