Prawda jest nieznana, i prawdopodobnie, w obecnym stanie rozwoju gatunku ludzkiego, nigdy poznana nie będzie. Natomiast to, co stanowi najwznioślejszą cechę tego gatunku, to przyrodzony pęd do poszukiwania prawdy. Ten pęd świadczy o “uduchowieniu" naszego gatunku, wyrażonym w jego - kulturze, wszelkie zatem warunki zewnętrzne, ustroje państwowe, czy idee, wzbraniające lub tylko ograniczające prawo do poszukiwania prawdy, stają się automatycznie wrogami kultury ludzkiej. Józef Mackiewicz. Gdybym był chanem… Kultura, 1958

Do Wilna Drukuj
Autor: Kazimiera Iłłakowiczówna   
Niedziela, 26 września 2010

Kazimiera Iłłakowiczówna

 

O miasto, twoje mury dziecku nie były przychylne!

Pamiętam nędzę naszą na jakimś poddaszu w Wilnie

I ciężką matki chorobę, i nudne gderanie niańki,

i cerkwi nad miastem kopuły jak kolorowe bańki,

generalskie srogie wąsiska, kozackie czerwone lampasy...

...Surowe, ubogie dzieciństwo, dalekie, dalekie czasy...

 

Któż ziarnka piasku policzy sypiące się z urwisk nad Wilią!

Tyle ubiegło dni różnych, godziny i ludzie się mylą:

grób ojca w ziemię zapadły bez żadnych ludzkich wspominek,

grób drugi pod sosną wyniosłą śród Radziwiłłowskich Dubinek...

Zgłuchł żal i krzywda zasnęła, i przeszłość osnuła zielskiem

te groby nie połączone, te groby rodzicielskie.

 

O miasto moje, nie znane mi twoje widnokręgi.

Oglądam tylko obrazy i czytam o tobie księgi:

lasy cię obstąpiły, wilczyska ciebie obległy,

wysokie wieżyce kościołów twoich pod niebo wybiegły,

chmury nawisły nisko, z dzwonami kościołów się mierzą,

i północ chłodna nad tobą o każdej godzinie leży.

 

Ja, która nie mam domu ani stałego osiedla,

widzę cię myślą czasami śród twoich dębów i jedli.

Jak ktoś osierocony wspomina daleką familię,

tak ja cię - dalekie -wspominam, i Górę Trzykrzyską i Wilię,

i myślę jak ktoś wygnany, czyje przepadło i miano:

a gdyby tam powrócić-jakby mnie też spotkano?

 

Ja, która nie mam domu, pytam cię, stary grodzie,

jak mi to moje sieroctwo twoje twarde serce nagrodzi?

Jakim przemówisz słowem, zanim się z żalu rozpłaczę

i przypadnę do zimnej twej piersi, i krwi mojej krzywdę przebaczę,

i przebaczę dwa groby zapadłe, nieznane i rozłączone?...

O Wilno nieznajome, o Wilno moje rodzone...

 

Nasz Czas

Poprawiony: Czwartek, 07 października 2010