…Złamanie Traktatu Suwalskiego i Żeligowskiada były największym błędem, który zaciążył na losach tej części Europy Wschodniej. A stworzona przez Piłsudskiego Litwa Środkowa, była niewątpliwie szopką wysoce szkodliwą. Józef Mackiewicz. O pewnej, ostatniej próbie i o zastrzelonym Bubnickim. Kultura, 1954

WILNIANIE ZASŁUŻENI DLA LITWY, POLSKI, EUROPY I ŚWIATA

(1905 - 1983)

Szanowna redakcjo. Dziękuję bardzo za wydrukowanie artykułu o mym stryjku, ks. A. Borysowiczu i za uzupełnienie go ciekawymi zdjęciami. Ten numer "Naszej Gazety" wysłałam do papieża.

Ponieważ redakcja pieczołowicie zbiera i zachowuje każdy ślad polskości w Wilnie, przesyłam publikacje z książki "Znani i nieznani ziemi radomskiej" dotyczące malarki, Haliny Hermanowicz, urodzonej i wykształconej w Wilnie. Jednym z Jej obrazów jest "Św. Krzysztof", który namalowała na zamówienie mojego wujka - wilnianina, ks. kanonika Seweryna Hołowni. Poprosiłam Andrzeja, aby zrobił zdjęcia z tego obrazu, które załączam. Ciekawą rzeczą jest to, że Halina Hermanowicz na tym obrazie dała św. Krzysztofowi swoją własną twarz. Jest więc to w istocie Jej autoportret.

Halina Hermanowicz namalowała też w 1955 roku mój portret, którego zdjęcie załączam. Krótko przed Jej śmiercią, w marcu 1983 roku obraz ten był wystawiony na jakiejś wystawie w Radomiu pod tytułem "Kwiat jabłoni". Pamiętam, że za ten portret p. Hermanowicz zdobyła też jakąś nagrodę.

Mama moja wspomina, że p. Hermanowicz była bardzo ekscentryczna. Podobno była pierwszą kobietą w Radomiu, która chodziła w spodniach. Kiedyś Rodzice zaprosili ją na długi weekend do leśniczówki w Garbatce pod Radomiem, gdzie spędzaliśmy wakacje. Przyjechała pociągiem, z którego wyszła trzymając dwie klatki z ptakami, na jej ramieniu siedziała oswojona sroka, a z jednej kieszeni wyglądał domowy szczur. To zgadza się z przesłanym tutaj artykułem, że Halina Hermanowicz była wielką miłośniczką zwierząt.

Być może przesłane materiały pozwolą Państwu ocalić imię Haliny Hermanowicz od zapomnienia.

Serdecznie pozdrawiam. Bożena Borysowicz, Holandia

Artysta - plastyk, jedna z najbarwniejszych postaci radomskiego środowiska twórczego w okresie od 1945 roku do śmierci. Urodziła się 1905 roku w Wilnie, gdzie spędziła okres swojego dzieciństwa, mając możność kontaktowania się z bogatą kulturą tego miasta, działającego silnie na widza swymi zabytkami, architekturą i sztuką. Na głębsze poznanie miasta wypadło poczekać kilkanaście lat. Ojciec Haliny Hermanowicz - dla ratowania zdrowia swojej żony, cierpiącej na płuca, mając na względzie leczenie córki, podjął decyzję o przeniesieniu się na południe Rosji. Rodzina Hermanowiczów przeprowadziła się najpierw do miejscowości Borżom, a następnie do Tbilisi i Baku. Pobyt na Kukazie wywarł ogromne wrażenie na przyszłej malarce. Na Kaukazie miała możność podziwiania potęgi i piękna przyrody. Posiadając silny charakter, niespotykaną u dziewcząt odwagę, wyruszała samotnie na skaliste zbocza gór, często przemierzała górskie ścieżki na grzbiecie swojego ulubionego wierzchowca, konia Barsa. Uroki Kaukazu i Morza Kaspijskiego stanowiły jeden z najczęstszych tematów przewijających się we wspomnieniach Pani Haliny. Obserwację otaczającego świata przeniosła na zwierzęta, płazy, gady. Oswojone okazy hodowała w swoim pokoju w Temir-Chan-Szura, w fermie Miszczenko (środkowy Kaukaz), budząc tym faktem przerażenie wśród rówieśników. Podziw dla piękna przyrody oraz umiłowanie jakim darzyła zwierzęta, splotły się w dwa zasadnicze kierunki działań, którymi dążyła przez całe swoje dorosłe życie.

Po eksternistycznie zdanej maturze, nadeszła pora zastanowienia się nad wyborem kierunku studiów. Medycyna? A może malarstwo? Zdecydowała się studiować malarstwo. Została studentką powszechnie szanowanego, posiadającego bogate tradycje Uniwersytetu im. Stefana Batorego w Wilnie - Wydział Sztuk Pięknych. W 1937 roku, po zdaniu egzaminu konkursowego u profesora Ludomira Ślendzińskiego (ur. 1889) uzyskała dyplom artysty - malarza. Dyplom wystawiony na nazwisko Haliny Hermarowicz posiadał nr 17. Pracę dyplomową stanowił znacznych rozmiarów obraz (o wymiarach 200 cm x 120 cm), noszący tytuł "Na stopniach świątyni".

Nadejście II wojny światowej pokrzyżowało planowaną działalność twórczą. W 1945 roku zamierzała na stałe osiąść w Krakowie, razem ze swoją serdeczną przyjaciółką Wierą oraz jej matką. Jak to często w życiu bywa przypadek sprawił, że zamieszkała w Radomiu i przeżyła tutaj około trzydziestu ośmiu lat.

Uprawiała malarstwo sztalugowe, szczególnie interesując się tematyką religijną, historyczną oraz człowiekiem. Swoje wypowiedzi artystyczne realizowała, posługując się często metaforą i symbolem. Poszczególne płótna charakteryzują się ściszonym kolorytem, zawężoną gamą barw z dominantą tonów ciemnych i szarości, wprawiając widza w zadumę, powodując zrodzenie się refleksji o głębokim znaczeniu. Wielokroć jest w nich zawarty morał, pouczenie prowadzące widza ku uświadomieniu sobie wyższych wartości. Rozumiejąc oddziaływanie twórcy na widza w procesie percepcji, przywiązywała zasadniczą wagę do społecznej wymowy swoich prac malarskich. Jej postawa życiowa i przesłanie zawarte w twórczych realizacjach, stanowiły harmonijną jedność, pozbawione były najmniejszych nawet zgrzytów: tutaj i tam przeważała chęć służenia człowiekowi, dobru i wszystkiemu co obiektywnie uznaje się za czyny szlachetne. Podczas tworzenia uznawała zasadę dominacji w obrazie treści nad formą. Pragnęła przekazać widzowi swoje autentyczne przeżycie.

Halina Hermanowicz uczestniczyła w wielu wystawach profesjonalistów, poczynając od 1946 roku; gdy w salach obecnego Hotelu Europa przy Placu Konstytucji wystawione zostały prace artystów, którzy tuż po wojnie znaleźli się w Radomiu. Była to pierwsza wystawa powołanego w 1945 .roku Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Radomiu, którego została członkiem. Za swoją twórczość plastyczną Halina Hermanowicz otrzymała w 1948 roku nagrodę Ministerstwa Kultury i Sztuki, a w 1952 roku nagrodę TPSP.

Rozproszenie prac oraz niechęć artystki do publicznych wystąpień spowodowały, że nie doszło za życia Pani Haliny do zorganizowania wystawy indywidualnej jej prac, chociaż w swojej wypowiedzi pisemnej przeprowadziła wartościowanie własnego dorobku twórczego, nadając następującą kolejność dziełom malarskim: "Ogrójec I", "Ogrójec II", "Portret Pani z jaskółkami", "Matka", "Echa karnawału II", "Wołający na puszczy I", "Wołający na puszczy II", "Portret p. W.", "Przemienienie Pańskie", "Św. Krzysztof", "Pochwała pracy", "Pojednanie", "Miłosierdzie Boże", "Jezu, ufam Tobie", "Pożegnanie", "Z dymem pożarów", "Chrzest Chrystusa", "Drogowskazy", "Przemijanie", "Dolce far niente".

Prace Haliny Hermanowicz znajdują się: w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Radomiu ("Fragment Radomia" zakup z 1948 r.), Muzeum Okręgowym w Radomiu ("Per aspera ad astra", "Przemijanie" - zakup z 1981 r.), Szkole Podstawowej nr 5 im. Jacka Malczewskiego w Radomiu ("Radom, miasto Jacka Malczewskiego") oraz u osób prywatnych.

Za swoją działalność twórczą otrzymała Halina Hermanowicz "Złotą Odznakę Związku Polskich Artystów Plastyków", Odznakę "Zasłużony Działacz Kultury", a w 1980 roku Złoty Krzyż Zasługi.

Około dziesięciu lat swego życia poświęciła pracy pedagogicznej, nauczając w Studium Nauczycielskim - Wydział Wychowania Plastycznego w Radomiu.

Kreśląc sylwetkę Haliny Hermanowicz, należy wspomnieć iż długie lata była członkiem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce. Uczestniczyła czynnie w opiece nad zwierzętami, interesując się ich losem, a w najtrudniejszych dla nich okresach roku, szczególnie zimą, karmiła zbożem i okruchami ptaki w radomskim parku im. T. Kościuszki, kupując dla wiewiórek orzechy.

Zgodnie z wyrażonym przez siebie życzeniem, została pochowana w Radomiu na cmentarzu prawosławnym, obok swojej przyjaciółki Wiery.

Ewelina Pierzynska - Jelska, "Znani i nieznani ziemi radomskiej" T. II, Radom 1988

Od redakcji "NG": serdecznie dziękujemy naszej wiernej Czytelniczce za wcześniejsze publikacje i niniejszy materiał. Oczekujemy na następne, które będą miłą niespodzianką dla naszych Czytelników.

NG 40 (529). 2001 r.

Nasz Czas
 

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com