Listy do redaktora „Wiadomości” Drukuj
Autor: Ryšard Maceikianec   
Niedziela, 24 marca 2013

Widocznie absolutna większość osób, interesujących się literaturą, polityką i historią w mniejszym czy większym stopniu wie o dorobku paryskiej „Kultury”, wydawanej przez  Jerzego Giedroycia.  Natomiast znacznie mniej wiemy o wydawanych w Londynie od roku 1946 „Wiadomościach”, gdzie polskojęzyczni pisarze, poeci, krytycy, dziennikarze – ci, którym  się udało ujść na Zachód przed sowieckim „wyzwoleniem” - mogli publikować własne utwory, wydawać sądy, prowadzić dyskusje.

Wydana w Londynie w roku 1990 książka pt. Z listów do Mieczysława Grydzewskiego 1946 – 1966 po części pozwala poznać dorobek  „Wiadomości” oraz styl pracy naczelnego. Dla naszego Czytelnika jest ona szczególnie interesująca z tego powodu, iż wśród jedenastu wybranych autorów listów, znajdujemy również dwóch Wilnian - Stanisława Mackiewicza (Cata) i Józefa Mackiewicza, którzy również współpracowali z „Wiadomościami”. Poznać treść tych listów warto wszystkim tym, którzy  się interesuje szeroko pojętą kulturą - literaturą, językiem, historią oraz  już nieistniejącym w nasze  czasy  trybem redagowania i wydawania pisma.

Mimo życia w warunkach dosłownej nędzy i kiedy za pożyczenie jednego funta pisano dziękczynne listy – korespondencja jest wzorem bycia ponad tym, niezależnego myślenia, głębokiej wiedzy, pełna pomysłów i humoru, a ówczesne oceny, dla przykładu paryskiej „Kultury” („…parrrszywej „Kultury”. St. Mackiewicz) czy twórczości Czesława Miłosza („…jako człowiek (Gałczyński) była to pijacka szuja, ale rzeczywiście miał pewien talent, w każdym razie grzechem jest porównywanie go z nicością w rodzaju Miłosza czy Gombrowicza”. Wacław Alfred Zbyszewski) nie zawsze były zbieżne ze współczesnymi.

Przykładem  swoistego humoru jest propozycja St. Mackiewicza, zawarta w liście do redaktora M. Grydzewskiego, iż zawczasu przygotuje do druku  „…żałosne i tkliwe nekrologi o wybitnych postaciach na emigracji w ten sposób oszczędzając Panu nerwów, telefonów i poszukiwań wtedy, gdy takie smutne wydarzenie niespodziewanie na nas spadnie. Pan po prostu będzie te nekrologi przechowywał w biurku, w teczce z czarną obwódką i w chwili odpowiedniej śmierci z uśmiechem wyższości nad innemi redaktorami, którzy się wtedy będą miotać, będzie je posyłał Mowszy do składania.
Jako honorarium proponuję skromną kwotę 30 funtów od tuzina. Przy obstalunkach detalicznych musiałaby nastąpić dyferencjacja: od p. Nowakowskiego, Pana, biskupa Gawliny i Arciszewskiego po 5 funtów od sztuki, od innych umarlaków ceny według umowy pomniejsze. Za panią Arciszewską tyle, ile za życia była warta, za mnie 10 szylingów, czyli tzw. cenę Hyde Parkową, za panią Krystynę 6 pensów, bo myśl, że wreszcie umarła będzie mi osłodą…

Nie braknie też w listach ocen ówczesnej sytuacji politycznej czy rozrachunków z okresem międzywojennym, co może być interesujące naszemu Czytelnikowi ze względu na współczesną politykę Polski wobec sąsiadów, w tym naszego kraju, oraz przeciągającą się  do dziś uciążliwą polską tradycją – upowszechniania  zamiast faktów historycznych ich przeróbek i legend.

„…Serdecznie Panu gratuluję artykułu Backvisa, chociaż jest rozwlekły i niezdarnie napisany, ale jednak zdobył się na parę słów prawdy o tym nędznym głuptaku Mickiewiczu. Oczywiście Dziady są bzdurą i wykuwanie tych kretynizmów w szkole ogłupiło już trzy pokolenia Polusów. Pisać warto tylko po to, by odbronzawiać - jest to jedyny nakaz chwili. (…)Mickiewicz, Piłsudski, Ziemie Zagrabione, polityka Becka, majaczenia mocarstwowe, Polacy w roli sędziów świata, uprzemysłowienie Bieruta i tysiące takich tabu, wrednych i głupich, wszystko to trzeba obnażać bez litości, inaczej od tego samodurstwa Polska ostatecznie skona(…), pisał do redaktora „Wiadomości” Wacław Alfred Zbyszewski, przedwojenny korespondent wileńskiego „Słowa”.

Listy Wilnian i nie tylko stanowią też dobry materiał porównawczy, na tle którego możemy widzieć we właściwym świetle tzw. piśmiennictwo współczesnych litewskich Polaków, praktykujących w pismach, wywodzących się kadrowo i ideowo z komunistycznego „Czerwonego Sztandaru”.

Na wstępie w rubryce Biblioteka zgodnie z chronologią powyższej książki zamieszczamy listy St. Mackiewicza (Cata). W miarę przygotowania kolejnych fragmentów, ukażą się też listy J. Mackiewicza, W. Zbyszewskiego oraz Mariana Hemara, który zabierał głoś w ocenie  twórczości Wilnian.

***
Zamieszczając urywki z książki Z listów do Mieczysława Grydzewskiego 1946 – 1966 pragniemy przybliżyć Czytelnikom postacie, poziomy i wzory zachowań, które wśród litewskich Polaków nie są dziś spotykane. Całkowite upolitycznienie życia i poddanie się wpływom i kontroli osób, wywodzących się z półświatka i przestępczego świata, uniemożliwiają pojawienie się większych grup, które zechciałyby dziś publicznie demonstrować inne, nie stadne postawy czy wzory zachowań. Tym niemniej coraz wyraźniej dostrzegamy chęć zrozumienia tego, co tak naprawdę dzieje i komu służą działania, skierowane na osłabianie państwa i pogłębianie podziałów społecznych. Z myślą o tych właśnie poszukujących prawdy zamieszczamy nie tylko urywki z powyższej książki, ale też inne, już historyczne publikacje i opinie.

W związku z wypadami polityków z Polski wobec Litwy ostatnio w rubryce Historia zamieściliśmy tzw. Raport Bociańskiego, a w rubryce Białoruś -  publikację Barbary Toporskiej Polityka polska wobec Białorusinów”, co, naszym zdaniem, może być pomocne w zrozumieniu źródeł współczesnej polityki tego sąsiedniego kraju.

Uważamy bowiem, że pycha polskich polityków, segregowanie i fałszowanie historycznych faktów - a używając określeń W. Zbyszewskiego - tysiące takich tabu, wrednych i głupich, wszystko to trzeba obnażać bez litości, inaczej od tego samodurstwa Polska ostatecznie skona – źle służy przede wszystkim samej Polsce, ale też jej sąsiadom, utrudniając, podobnie jak i w okresie międzywojennym,  współpracę, negatywnie wpływając na bezpieczeństwo i rozwój regionu.

Aby obraz wydarzeń i oblicza ich uczestników widzieć jak najbardziej wszechstronne, uruchomiliśmy rubrykę Opinie (nuomonės).

W związku z powyższym zapraszamy naszych Czytelników nie tylko do czytania, ale też do nadsyłania własnych opinii, jak też informacji o wydaniach i publikacjach, które pogłębianiu naszej wiedzy oraz poszukiwaniu prawdy dobrze mogą służyć.