…Do Mackiewicza nikt nie chciał się przyznać i dlatego, że taki literacko zacofany, i dlatego, że okropny reakcjonista, ale czytali, aż im się uszy trzęsły. Pośród znanych mi polskich literatów nikt tak nie pisał. Szlachcic szaraczkowy, jak go nazwałem, z tych upartych, wzgardliwych, zaciekłych milczków, pisał na złość. Na złość całemu światu, który czarne nazywa białym i nie ma nikogo, kto by założył veto. I właśnie w tej pasji jest sekret jego stylu. Czesław Miłosz. Kultura,  1989

Vetera Reducta Drukuj
Autor: Inf. wł.   
Poniedziałek, 19 listopada 2012

15 listopada na Uniwersytecie Wileńskim w Sali P. Smuglevičiusa  została otwarta niezwykle interesująca wystawa, poświęcona Lwowi Władimirowowi (1912- 1999), byłemu kierownikowi uniwersyteckiej Biblioteki w setną rocznicę Jego urodzin w uznaniu niezwykłych zasług w dziele odzyskania dla  Alma Mater Vilnensis bezcennych książek, zabranych po Powstaniu Listopadowym i rozproszonych po różnych uczelniach i bibliotekach carskiej Rosji.

Wystawa stanowi zaledwie nieznaczną część (76 egz. z 18 tys.) wydań, które udało się zwrócić dla Uniwersytetu dzięki inicjatywie i niezwykłemu zaangażowaniu L. Władimirowa. A wśród nich odszukany w Odessie "Katechizm" Martynasa Mažvydasa, dziś jedyny na Litwie egzemplarz pierwszej książki w języku litewskim.

Wystawa zawiera część korespondencji, związanej z odzyskiwaniem tych niezwykle ważnych dla historii, kultury i nauki Litwy druków. Aby zwrócić skarby piśmiennictwa – władze Uniwersytetu zwracały się nawet bezpośrednio do N. Chruszczowa.

Zwiedzający mogą też poznać rzeczywistą skalę strat, które znacznie zmniejszył L. Władimirow – do Kijowa po zamknięciu Uniwersytetu Wileńskiego w roku 1832 za udział w Powstaniu Listopadowym wywieziono 27119 książek – udało się odzyskać 7542 egz. ; do Charkowa wywieziono 4321 książek, odzyskano – 666; do Sankt Petersburgu wywieziono 20 tys., odzyskano 10054 itd.

Dziś po upływie ponad pół wieku od podjęcia skutecznych poczynań władz Uniwersytetu i kierownika Biblioteki L. Władimirowa,  skierowanych na odzyskiwanie uniwersyteckich druków, można w pełni docenić  ten niezwykle ważny wysiłek dla kolejnych pokoleń, w wyniku którego mamy i będziemy mieli  dostęp do unikalnych źródeł wiedzy. Trzeba też pamiętać, iż działo się to w okresie sowieckiej okupacji, kiedy trzeba było lawirować na różne sposoby, aby osiągnąć powyższy wzniosły cel.

Wystawa Vetera Reducta (Zwrócona przeszłość) potrwa do 15 czerwca 2013 roku.

Na zdjęciach: fragmenty wystawy; L. Władimirow (z lewa) i Mstisław Kieldysz na Uniwersytecie Wileńskim w roku 1961.