…Symbolem ciemnoty politycznej, głupoty mas, symbolem krótkowzroczności, jakiegoś specyficznego chamstwa, ciasnoty nieprawdopodobnej, obłędu nieomal - niech służy fakt następujący: oto nad Wilnem, nad lotniskiem Porubanku, błyszczy czerwona gwiazda bazy sowieckiej. Straszliwy cień czerwonego terroru pada na życie, mienie i sumienie chrześcijańskiej ludności. Tymczasem ludność ta nie ma nic lepszego do roboty, jak tłuc się wzajemnie po własnych świątyniach, tłuc do krwi podczas modłów, spierając się o to - czy w kościołach katolickich śpiewane być mają pieśni w języku polskim, czy litewskim!!! Józef Mackiewicz. Prawda w oczy nie kole, 2002

List Neringi Venckienė Drukuj
Autor: Neringa Venckienė   
Sobota, 06 października 2012

Kochani,
zmiany w naszym życiu niekiedy następują zupełnie nieoczekiwanie. Przed kilku laty byłam zdania, iż jeszcze przez długi okres będę pracowała na stanowisku sędziny i w imieniu państwa będę sprawowała sprawiedliwość. Niestety, w wyniku tragedii w rodzinie brata zobaczyłam to, czego nie dostrzegałam wcześniej w naszym państwie. Zmuszona więc byłam wybierać – albo udawać, że tego nie dostrzegam, albo  podjąć się walki z potężnym systemem niesprawiedliwości.

Wybrałam więc walkę, bo jakże bym mogła pozostawać sędziną i sprawować sprawiedliwość w stosunku do innych? I jak bym mogła zostawić w nieszczęściu małe dziecko?

Wybrałam niełatwą walkę, straciłam brata, kochaną bratanicę, lubianą pracę, możliwość zdobycia stopnia doktora nauk socjalnych.  Wiem, że w opinii niektórych z was  straciłem w związku z tym dobre imię, ponieważ za podjętą walkę o prawdę byłam straszliwie oczerniana. A obecnie – i prześladowana, jako najgroźniejszy przestępca w swojej ukochanej Ojczyźnie.
Tym niemniej słowa Maki Teresy – „życie jest krzyżem, obejmijmy więc go” – nie pozwalają mnie się załamać.

Nie pozwala też mnie się załamać wiedza, że podobnie są prześladowani również ci uczciwi ludzie, bracia i siostry, którzy się odezwali na wołanie o pomoc i nie byli obojętni w związku z przemocą wobec maleńkiej dziewczynki, której dokonano w imieniu państwa.

Dlatego razem z podobnie myślącymi ludźmi,  należącymi  do różnych organizacji, działających w różnych dziedzinach życia, a którzy w swoim życiu również doświadczyli wiele niesprawiedliwości – wyszliśmy się razem na Drogę odważnych („Drasos kelias“).  My – prawnicy, ekonomiści, dziennikarze, robotnicy, nauczyciele, lekarze, profesorowie.  Łączy nas jeden cel – sprawiedliwa Litwa.

Ponieważ tylko w sprawiedliwym państwie możemy czuć się jak we własnym domu, żyć godnie i w dostatku, rodzić dzieci. Tylko w sprawiedliwym państwie może rozkwitać ludzkość, sztuka i nauka.

Połączyliśmy się, nie mogąc na co dzień znosić  nieprawdy, która dotyka większości z nas. Połączyliśmy się, ponieważ nie chcemy tchórzliwie przeżyć swego życia, mając wyrzuty sumienia. Rozumiejąc, iż jeżeli my nie podejmiemy się działań – Litwy już nie będzie...

Ona rozbiegnie się po innych krajach i cicho zgaśnie, podobnie jak to miało miejsce z nie jednym narodem i państwem.

My z „Drogi odważnych“(“Drąsos kelias”) uważamy, że podstawą państwa winna być  sprawiedliwość i to stanowi podstawowy cel naszego działania.

Jesteśmy więc gotowi z błogosławieństwem Boga zamienić niesprawiedliwe podstawy we własnym państwie. Jednak tylko naszych sił do tego  celu nie wystarczy.

Dlatego zapraszamy Was wszystkich iść razem. Prosimy każdego z Was o poparcie w dniu wyborów 14 października – wesprzyjcie „Drogę odważnych“ („Drąsos kelią“).

Neringa  Venckienė, lista wyborcza nr 6.