…Zaszedł bowiem podczas ostatniej wojny ciekawy paradoks historyczny na terenie Wschodniej Europy. Od Petsamo po Morze Czarne, wszystko co było demokratyczne z pochodzenia, a więc narody chłopskie jak Białorusini, Ukraińcy oraz te państwa, które zdobyły sobie niezależność niejako „rękami czarnymi od pługa”, Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, uznały za wroga nr 1 - Związek Sowiecki. W jednolitym łańcuchu; jedynie „szlachecka” Polska i „kapitalistyczne” Czechy za wroga nr 1 uznały Trzecią Rzeszę, a z Sowietami zawarły przymierze. Józef Mackiewicz. O pewnej, ostatniej próbie i o zastrzelonym Bubnickim. Kultura, 1954

Ibsen przewidział Drukuj
Autor: (zh)   
Sobota, 29 października 2011

Litewski Dramatyczny Teatr Narodowy w Wilnie przed premierą spektaklu „Visuomenės prėšas” (Wróg społeczeństwa), którego autorem  jest 19. wieczny norweski dramaturg Henrik Johan Ibsen, sięgnął po nietypową reklamę. W Wilnie zostały wywieszone plakaty, które nic nie mówią o spektaklu, a jedynie białym na czarnym cytują sprzed ponad stu lat myśli  powyższego Norwega , będącego swoistym symbolem i kamertonem  Norwegii, uważanego za prekursora współczesnego dramatu i twórcę współczesnego teatru. 

 Oto ich treść:
Czy to w porządku, że głupsi rządzą mądrzejszymi?
Kiedy brakuje tlenu – słabnie sumienie.
Ludzie naszego kraju są niewolnikami partii.
Czy większość zawsze ma rację?
Co warte jest prawo bez mocy?
Czy byś chciał, aby dzieci dorastały w takim społeczeństwie, jak nasze?

W imieniu skorumpowanego środowiska „elit” politycznych jeden z posłów na Sejm RL negatywnie ocenił promocję spektaklu Ibsena  twierdząc, że taka reklama jakoby pobudza niedobre nastroje wśród ludności ?!

Wszystko jednak wskazuje na to, iż Wilnianie są akurat odmiennego zdania, że  to nie Teatr Dramatyczny i tym bardziej nie Henrik Johan Ibsen jest winien takim czy innym nastrojom i negatywnym ocenom aktualnych polityków oraz władz. Kopiują i zapamiętują myśli norweskiego dramaturga, dziwiąc się jego przenikliwości i przewidywalności. I dziękują zespołowi Teatru, że w warunkach szeroko rozwiniętej demokracji co najmniej słowami Ibsena a językiem Ezopa bije na alarm wobec narastających zagrożeń.

Możemy tylko ubolewać, że powyższe plakaty nie będą eksponowane ( kto by pozwolił, aby lud zaczął myśleć?!) w podwileńskich rejonach, gdzie rządzi Akcja Wyborcza, bowiem odnosi się wrażenie, iż Ibsen napisał to akurat dziś  z myślą o rejonie wileńskim i solecznickim.

Na zdjęciach: jeden z plakatów; Litewski Dramatyczny Teatr Narodowy przed premierą.