…Za uczciwego polityka uważam tylko takiego, który w swojej publicznej działalności przyznaje się do popełnionych błędów, koryguje swoje tezy w miarę narastania wiadomości i doświadczenia zaczerpniętego z rzeczywistości. Józef Mackiewicz. Prawda w oczy nie kole, 2002

Obserwacje z USA. Od retoryki do tragedii Drukuj
Autor: Andrzej Targowski   
Środa, 26 stycznia 2011

Zamordowanie 6 przypadkowych ludzi oraz ciężkie zranienie posłanki Gabrielle Griffords w Tucson w Arizonie w dniu 8 stycznia 2011 wstrząsnęło Ameryką. Już dawno nikt z przedstawicieli władz nie został tak bezpardonowo zaatakowany w USA.  Coraz to giną ludzi w szkołach czy w domach towarowych w tym kraju. Nikogo to już nie wzrusza. Ale celowe zaatakowanie owej posłanki wzbudziło dużą refleksję w Ameryce. Nawet na tydzień wstrzymano wszelki prace ustawodawcze w Kongresie.

Najpierw winę za ten atak zrzucono na mentalnie chorego czy niezrównoważonego młodego człowieka. Potem jednak zaczęto łączyć jego atak z retoryką nienawiści, jaka rozchodzi się poprzez radio, audycje kablowe czy lokalne i krajowe zebrania, na przykład Partii Herbaty (Tea Party).  Zaczęto przypominać retorykę Sary Palin, kandydatki na prezydenta w wyborach 2012.   Swymi występami szalenie wzbudza entuzjazm zebranych, kiedy wzywa by „podnieść broń,” „przeładować broń.”  Po masakrze w Tucson, pewien znany lider online bloggu „Daily Kos,” napisał i rozesłał w świat: „misja wykonana Sara Palin.” Nawiasem mówiąc owa postrzelona ciężko posłanka, była „celem” kampanii Sary Palin, by ją nie wybrano do Kongresu w 2010. Dziś owa charyzmatyczna kandydatka na prezydenta jest w kłopocie i tłumaczy się zawile, że co „innego miała na myśli.”

W specjalnym wydaniu TIME (24 stycznia 2011) na stronie tytułowej dał zbitkę haseł: „Broń, Mowa, Wariactwo.” Publicyści zastanawiają się, czy ten incydent jest końcem amerykańskiego społeczeństwa cywilnego? Od siebie dodam, że TIME zapomniał dodać, że Amerykańskie społeczeństwo jest w ciężkim ekonomicznym kryzysie, przerażone bezrobociem, olbrzymi dochodami Klasy Plutokracji i bezsilnością rządu w zażegnaniu owego kryzysu. Elity amerykańskie nałożyły cenzurę na sprawy gospodarcze. Wychodząc z założenia, że neoliberalizm jest najlepszym rozwiązaniem, bowiem rynek wie najlepiej, kogo wyróżnić a kogo nie i w ten sposób wie najlepiej jak zapewnić sprawiedliwość społeczną?   Nie należy zdziwić się, gdy ludzie stracą jeszcze bardziej nerwy i wyjdą na ulice i zaczną protestować na masową skalę? Kraj ten nie przeszedł jeszcze rewolucji społecznej w wyniku problemów ekonomicznych. Zatem wszystko jest jeszcze przed nami w tym kraju?

Powyższa sytuacja ma swe odzwierciedlenia w wielu krajach, w tym europejskich np. w Grecji i w Polsce. Zabójstwo pracownika biura PiS w Łodzi w 2010 r. było wynikiem podobnej retoryki nienawiści. Po pogrzebie prezydenta Lecha Kaczyńskiego politycy obiecali zerwanie z tego typu konfliktami. Niestety szybko o obietnicach zapomniano, w tym najbardziej media, które w obawie przed spadkiem oglądalności, ponownie konfliktują polityków. Stan Wojny Polsko-Polskiej w dobie obecnej jest jeszcze gorszy od stanu wojny Amerykańsko - Amerykańskiej. Wystąpienia pewnych polskich polityków już nie są przeciwko politykom z innych partii a przeciwko samemu państwu. A tak naprawdę, chodzi o to by nie stracić dobrej posady posła, o której decyduje pewien „Mocny” Człowiek.  Szkoda Polski. Szkoda też Ameryki, która kłopoty gospodarcze ma na własne życzenie, bowiem wierzy naiwnie w neoliberalizm?