…Wobec zazębienia interesów międzynarodowych, nie ma już dziś miejsca na suwerenności państwowe starego typu. Jeżeli jakiś naród chce pozostać suwerennym, winien rozumieć, że taka możliwość istnieje jedynie przez integralne włączenie się do wolnego świata. …Musimy zdać sobie sprawę, że zachodzi wielki proces przejścia od dotychczasowego „adwokatowania” interesom narodowym, do „adwokatowania” interesom ludzkim. Józef Mackiewicz. Zwycięstwo prowokacji, 1962

Rusza kolejna fałszywka Drukuj
Autor: Ryszard Maceikianec   
Sobota, 08 stycznia 2011

 

Na pytanie, „za co tak nie lubi bolszewików",
główny bohater powieści Mackiewicza (Droga donikąd)
 odpowiada bez namysłu: „Za łgarstwo przede wszystkim".

Henryk Grynberg. Wielka tragedia małych
ludzi. „Wiadomości" (Londyn) 1981, nr 2

7 stycznia b.r. korespondenci TV Polonia Edyta Maksymowicz  i Walenty Wojniłło rozpoczęli masowe rozsyłanie do środowisk polonijnych na całym świecie listu o rzekomym zagrożeniu dla szkół z polskim językiem nauczania na Litwie, apelując o protestowanie przeciwko chęci władz Litwy doskonalenia nauczania języka litewskiego. Po raz kolejny jesteśmy więc zmuszeni zabrać głos i oświadczyć, że wszystkie te protesty, działania, łgarstwa mają za cel  izolację litewskich Polaków i manipulowanie nimi, osłabianie ich potencjalnych możliwości w konkurencji na rynku pracy, kontynuowanie inicjatywy budowania niechęci wobec swych współobywateli Litwinów, z wzajemnością oczywiście.  Komu to służy – tylko ślepiec dziś może nie widzieć.


Przed kilkunastu dniami Związek litewskich Rosjan (postsowieckich), z którym Akcja Wyborcza Polaków na Litwie zazwyczaj występuje pod wspólnym hasłem „Wmiestie my siła”, zaapelował o drukowanie kart wyborczych również…po polsku. Boże, zbaw nas od przyjaciół…
Zresztą pisaliśmy o tym niejednokrotnie. Kto woli – zachęcamy do zapoznania się:
http://www.pogon.lt/wiadomosci/275-list-do-prezydenta-rp-bronislawa-komorowskiego-.html
http://www.pogon.lt/component/content/article/34-start/288-zaprogramowane-zagrozenia.html
Uważamy za niestosowne stałe porównywanie systemów oświaty Litwy i Polski. Bowiem każde państwo ma własne tradycje, wartości i doświadczenia historyczne. Tym niemniej warto odnotować, iż w Polsce w szkołach z litewskim językiem nauczania 60 (sześćdziesiąt) proc. przedmiotów jest nauczane w języku polskim. Natomiast dziś, kiedy na Litwie w szkołach z polskim językiem nauczania proponuje się nauczać zaledwie kilka przedmiotów w języku litewskim, bez wątpienia z korzyścią dla litewskich Polaków – rozlega się głośny lament fałszywych „obrońców polskości”.
Jest to tak nieporządne, nieprzyzwoite, tak nieuczciwe i tak załgane do szpiku kości, że aż nie chce się o raz kolejny do tego tematu wracać.
Wyżej wymienieni Edyta Maksymowicz i Walenty Wojniłło oprócz tego, że są korespondentami TV Polonia, są obywatelami Litwy, prowadzą w publicznej litewskiej telewizji audycję po polsku, oczywiście w innym tonie, otrzymują wynagrodzenie z kieszeni litewskiego podatnika, a w wolnym czasie – jak powyżej – łzą i szkalują Litwę, działając na szkodę litewskich Polaków, skupiając na nich negatywną uwagę.
Wątpię, że podobne przykłady dwulicowości, braku elementarnej uczciwości i kultury da się spotkać wśród dziennikarzy na europejskim kontynencie, gdzie jednak obowiązują zasady, kodeksy, prawidła.
Mam  nadzieję, iż nie są oni wychowankami szkoły z polskim językiem nauczania. Bowiem ich zachowanie jest wszelkim zaprzeczeniem tradycji polskiej kultury na Litwie, godzi w poczucie godności każdego normalnego człowieka i stawiałoby wielki znak zapytania wobec systemu wychowania w szkołach z polskim językiem nauczania.
                                                                                               ***
A tak wracając do Henryka Grynberga, analizującego twórczość Józefa Mackiewicza: …Ta bolszewicka machina, stworzona przede wszystkim przez prymitywów, prostaków, często wręcz chamów, potrafiła bez głębszych dociekań wykryć i wykorzystać wszystkie słabości psychiki ludzkiej i społecznej. Machina ta działa przez łączenie strachu realnego z urojonym, opierając się raczej na tym drugim. Stworzona przez bolszewików sowiecka machina państwowa jako pierwsza zastosowała tak zwane „wielkie kłamstwo”. Goebbels był tylko pojętnym naśladownikiem. Sowieci i hitlerowcy - podobnie prymitywni i mało wykształceni - bez przygotowania teoretycznego umieli stosować kłamstwo, potęgować podejrzliwość, rozbudzać manię prześladowczą, niszcząc system nerwowy jednostek i społeczeństw….
Zdawałoby się, że już dawno nie ma sowietów i ich niekończącego się łgarstwa. A jednak są ich gorliwi naśladowcy i kontynuatorzy - tuby awepelowskie temu dowodem.