…Henryk Sienkiewicz był pisarzem dla dzieci, które na zawsze zostają w nas i którymi my na zawsze zostajemy gdzieś w głębi naszych serc i w mrokach podświadomości. Stefan Żeromski był pisarzem dla młodzieży. Józef Mackiewicz jest pisarzem dla dorosłych, dla ludzi w wieku męskim, wieku klęski.
Marian Hemar. Tydzień Polski, 1966

Replika. Coraz bardziej zapadamy w czarną chmurę wyjców Drukuj
Autor: Ryšard Maceikianec   
Poniedziałek, 07 września 2015

Przed kilku dniami prywatnie, nie zaproszony przez władze naszego kraju,  gościł w Wilnie wicemarszałek Sejmu RP Marek Kuchciński. Jak wynika relacji – zaledwie wstąpił po raz pierwszy w mury Wilna, już wiedział, co ma robić nasz kraj w dziedzinie oświaty i jak mają żyć Litewscy Polacy. Groził nawet, że Sejm RP niebawem uchwali, czego maja się uczyć dzieci obywateli Litwy. Zastanawia też, iż mimo że jest rzekomo katolikiem, politykierstwo i podjudzanie do całkowitej dezorganizacji i tak już wyjątkowo upolitycznionego i zniewolonego  systemu oświaty w regionie wileńskim, uprawiał bezpośrednio przed ołtarzem  Matki Boskiej Ostrobramskiej.

Zresztą, taka postawa polskich „polityków” już nas nie dziwi. Jest to wyraźne małpowanie niedawnych wzorów zachowania Donalda Tuska w pobliskim kościele św. Teresy, pamięć i ślad o którym, jak nam się zdaje, niebawem całkowicie zaginie. Chociaż buńczucznie i arogancko zachowywał się w Wilnie – w Polsce i Europie  wyraźnie się nie sprawdził.

Widocznie podobnie skończy i Marek  Kuchciński. Jesteśmy bowiem zdania, iż praktyczne doświadczenia w dziedzinie hodowli ogórków i pietruszki  nie zawsze się przekładają na głębsze zrozumienie procesów społecznych, a tym bardziej w dziedzinie funkcjonowania systemu oświaty w obcym  kraju.

Wynosząc do tytułu myśl zawartą w eseju Józefa Mackiewicza,  w którym autor przypomina postać i staje w obronie wilnianina Władysława Studnickiego chcemy jedynie  zaznaczyć, iż wstępowanie w szeregi anty litewskich wyjców nie przynosi zaszczytu ani  tym osobom, ani sąsiedniej Polsce, świadcząc jedynie o nieznajomości historii własnej i braku kultury. Bowiem gdyby Marek Kuchciński i jemu podobni zechcieli historię poznać, to by bez większego trudu mogli zrozumieć, iż dzięki Wielkiemu Księstwu Litewskiemu, chroniącemu Polskę przed wieki ze Wschodu i wspomagającemu  w walce z Krzyżakami, oraz litewskim Jagiellonom,  ma Polska współczesne granice i miejsce w Europie.

Określenie, dane w powyższym eseju przez Józefa Mackiewicza zachowaniu się napastujących Władysława Studnickiego jako świńsko – nierycerskie, naszym zdaniem, pasuje również w stosunku do postawy Marka Kuchcińskiego. Tym bardziej iż działa na szkodę nie jednej osoby, a całego regionu. I w szczególności Litwy i Litewskich Polaków, wspierając lokalną sowiecko – kołchozową nomenklaturę w jej dążeniach wyizolowania i wyobcowywania ostatnich w swoim ojczystym kraju.  Dlatego zachęcamy wicemarszałka dodatkowo do zapoznania się z spostrzeżeniami  klasyka polskiej literatury Bolesława Prusa  pt. Co to jest polityka? (wyjaśnienie dla szesnastoletniej dziewczynki), aby zrozumieć, kto zasługuje na tytuł polityka  i że polityka nie powinna mieć nic wspólnego z demagogią. To przede wszystkim wysoka odpowiedzialność.

Ryšard Maceikianec